Afera The Crew w sądzie. Ubisoft pozwany

Maciej Petryszyn
2026/04/01 15:30
1
0

Problem The Crew powraca. Ubisoftowi ponownie odbija się czkawką decyzja z przełomu 2023 i 2024 roku dotycząca właśnie wspominanej produkcji.

I to odbija się dość mocno, bo na gruncie prawnym. Przeciwko francuskiemu gigantowi został właśnie złożony pozew.

Ubisoft
Ubisoft
Foto: Ravindra Kumar

Ubisoft pozwany przez stowarzyszenie konsumentów

Za ten odpowiedzialne jest francuskie stowarzyszenie konsumentów, UFC-Que Choisir. To ono poinformowało o złożeniu pozwu przeciwko firmie Ubisoft. Ten ma związek z wyłączeniem wydanej w 2014 roku gry The Crew. Już pod koniec 2023 roku wspomniana wyścigowa produkcja została wycofana ze sprzedaży, zaś pod koniec marca 2024 roku wyłączono jej serwery. W efekcie produkcja stała się niegrywalna, nawet w trybie dla pojedynczego gracza. W praktyce osoby, które wcześniej zakupiły The Crew, z powodu decyzji wydawcy utraciły możliwość, by kontynuować zabawę. Samo Ubi nie zwróciło graczom pieniędzy, argumentując, że przecież klienci nabyli jedynie licencję na użytkowanie gry, a nie ją samą na własność.

GramTV przedstawia:

We wspomnianym pozwie UFC-Que Choisir zarzuca Ubisoftowi, że zwyczajnie wprowadził konsumentów w błąd. I to zarówno w kwestii “trwałości” zakupionej gry, jak i przez niedozwolone zdaniem stowarzyszenia klauzule w umowie licencyjnej. Sprawę wsparł europejski ruch Stop Killing Games, który notabene narodził się właśnie w odpowiedzi na działania Francuzów względem The Crew. Na ten moment trudno powiedzieć, kiedy machina prawna ruszy dalej i jakie będzie ewentualne końcowe rozstrzygnięcie. Warto jednak śledzić temat, bo decyzja sądu, gdyby okazała się niekorzystna dla gamingowego giganta, może stanowić precedens, który wpłynie na całą branżę.

Warto też wrócić do wspomnianego Stop Killing Games. Wcześniej ruch ten stworzył w Inicjatywy Obywatelskiej, która została podpisana przez 1,3 milionów osób, a która w efekcie trafi pod obrady Komisji Europejskiej. Dodatkowo SKG zamierza utworzyć dwie organizacje pozarządowe – jedną na terenie Stanów Zjednoczonych, drugą zaś w Unii Europejskiej.

Komentarze
1
Yosar
Gramowicz
02/04/2026 00:09

Decyzja sądu francuskiego nie może stanowić precedensu nawet we Francji (francuski wymiar sprawiedliwości jest wręcz w kontrze do systemu opartego na precedensach), ani tym bardziej nigdzie indziej. Ale i tu jest clues sprawy, francuski sąd może i zapewne zwróci się o interpretacje do Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości i jeśli ta będzie 'korzystna' dla graczy będzie to całkowity game over sprawy w Europie. Żaden sąd w Europie (na terenie Unii oczywiście) nie wyda wyroku sprzecznego z interpretacją ETS (bo zostanie zaskarzony do ETS i po prostu uchylony, więc żaden sąd w Europie nie będzie chciał robić z siebie debila prawnego -> pomijam oczywiście PiSowskich naturszczyków mianowanych przez partyjnych bonzów swego czasu w Polsce, których nikt za sędziów w Europie nie uznaje).

A ponieważ sprawa będzie dotyczyła rynku UE to siłą rzeczy, a dokładniej siłą tego rynku przeniesie się na pozostałe.

To samo w kwestii zakazanych zapisów w umowach użytkownika, jeśli ETS je podważy z mocy prawa automatycznie stają się nieważne. To samo co zawsze tu pisałem, nieważne co sobie tam w umowie licencyjnej zapisuje Steam, ważne co mówi prawo Unii o sprawie. A ETS jest najwyższym organem w Unii w kwestii interpretacji prawa. Przekonała się swego czasu o tym UEFA czy FIFA, przekonało się już część wielkich korporacji, jak przyjdzie czas przekona się o tym i np Steam.