Electronic Arts zostanie przejęte przez saudyjski fundusz. Gigantyczna transakcja już na finiszu

Maciej Petryszyn
2026/08/01 09:30
1
0

Wszystko zmierza ku temu, by Electronic Arts faktycznie zmieniło swoją przynależność. Finisz tej sytuacji jest blisko.

Kolejne przeszkody na drodze do szczęśliwego dla inwestorów zakończenia są pokonywane. Sprawa jest praktycznie przesądzona.

Electronic Arts
Electronic Arts

Przejęcie Electronic Arts już za moment

We wrześniu ubiegłego roku ogłoszono, iż zawarto porozumienie z Saudyjskim Funduszem Inwestycji Publicznych, Silver Lake oraz Affinity Partners Jareda Kushnera. W jego następstwie Electronic Arts miało trafić w nowe ręce za kwotę w całości gotówkową – i to kwotę niebagatelną, bo wynoszącą aż 55 miliardów dolarów. Pierwotnie transakcja miała zostać zamknięta do 30 czerwca, a więc do końca pierwszego kwartału roku budżetowego 2027. Niemniej z powodu różnych procedur wszystko działo się znacznie wolniej i dopiero teraz sprawy zdają się zmierzać ku finiszowi.

Tym razem w Amerykańskiej Komisji Papierów Wartościowych i Giełd złożono już stosowne dokumenty w tej sprawie, w których napisano:

Na dzień 30 lipca 2026 r. uzyskano wszystkie zgody regulacyjne wymagane do sfinalizowania fuzji. Electronic Arts przewiduje obecnie, że fuzja zostanie zamknięta około momentu zakończenia sesji giełdowej w dniu 4 sierpnia 2026 r. Sfinalizowanie fuzji pozostaje uzależnione od spełnienia lub zniesienia pozostałych zwyczajowych warunków zamknięcia określonych w umowie fuzji.

GramTV przedstawia:

Pozostaje pytanie, co zmieni się, gdy przejęcie Electronic Arts stanie się już faktem? Mówi się, że mimo wszystko siedziba EA nadal znajdować się będzie w Redwood City w Kalifornii. Ponadto swoje stanowisko jako CEO ma zachować Andrew Wilson. A propos tego ostatniego wyszło niedawno na jaw, iż on oraz inni członkowie kadry menadżerskiej otrzymali wysokie premie, a wszystkie najważniejsze marki firmy osiągnęły swój cel. Nie przeszkodziło to jednak we wcześniejszym dokonywaniu zwolnień.

Komentarze
1
dariuszp
Gramowicz
Dzisiaj 10:02

Co się zmieni? Przy takich przejęciach kupujący często nie płaci wszystkiego z własnej kieszeni. Część kwoty pokrywa kredyt, który ląduje na kupowanej firmie i to ona go potem spłaca.

Twitter to znany przykład. Musk zapłacił 44 mld, z czego 13 mld to był dług zapisany na samym Twitterze, nie na Musku. Firma musiała potem wyciągać 1,2-1,5 mld odsetek rocznie. Stąd płatne API, płatna weryfikacja i zwolnienie większości załogi.

Tu jest podobnie, tylko na większą skalę. Z 55 mld dwadzieścia to kredyt od JPMorgan, który zostaje na EA. Wychodzi jakieś 1,4 mld odsetek rocznie.

Dla porównania wg internetów, EA w rekordowym roku, z premierą Battlefielda, zostawało po wszystkich kosztach jakieś 2,5 mld. Czyli ponad połowa tego idzie na sam dług. I to jest dobry rok, bo w roku bez dużej premiery zostaje bliżej 2 mld i wtedy odsetki zjadają 70%.

Efekt łatwo przewidzieć. Ponad połowę kasy EA robi na czterech markach, więc będą próbowali wyciskać każdy grosz w najgorszy możliwy sposób.