To jedna z tych produkcji, o których dziś mówi się rzadko, ale kiedyś robiły ogromne wrażenie. Behind the Mask: The Rise of Leslie Vernon – nietypowy slasher w formie mockumentu – po latach doczeka się kontynuacji.
Behind the Mask: The Rise of Leslie Vernon
Leslie Vernon wróci w drugim filmie po 20 latach
Po niemal dwóch dekadach oficjalnie ogłoszono powstanie sequela zatytułowanego Behind the Mask II: The Return of Leslie Vernon. Film ma kontynuować historię jednego z najbardziej oryginalnych „seryjnych zabójców” w historii kina grozy. Za projekt odpowiadają twórcy oryginału – reżyser Scott Glosserman oraz scenarzysta David J. Stieve. Co więcej, do swoich ról powracają także aktorzy: Nathan Baesel, Angela Goethals oraz legenda horroru Robert Englund.
Sam Glosserman podkreśla, że powrót Lesliego Vernona to zasługa fanów:
Przez 20 lat ludzie pytali, czy Leslie jeszcze wróci. Prawda jest taka, że nigdy tak naprawdę nie odszedł. To widzowie utrzymali ten film przy życiu.
Oryginalne Behind the Mask: The Rise of Leslie Vernon było czymś więcej niż zwykłym horrorem. Produkcja bawiła się konwencją, pokazując kulisy „pracy” seryjnego zabójcy w stylu dokumentalnym, jednocześnie komentując schematy znane z klasycznych slasherów. Dzięki temu zyskała status filmu kultowego – choć z czasem nieco zapomnianego.
GramTV przedstawia:
Kontynuacja powstaje przy wsparciu studia Paper Street Pictures, a jednym z producentów wykonawczych został Adam F. Goldberg.Twórcy uruchamiają także kampanię crowdfundingową, która ma pomóc rozwinąć projekt – choć podkreślają, że film powstanie niezależnie od jej wyniku.
Zrobimy ten film tak czy inaczej, ale wsparcie fanów pozwoli nam zrobić go na większą skalę – zapowiada Glosserman.
Po 20 latach Leslie Vernon wraca więc na ekran. I wszystko wskazuje na to, że jeden z najbardziej pomysłowych slasherów XXI wieku dostanie drugie życie – tym razem już w zupełnie innych realiach kina grozy.
Dziennikarz filmowy, krytyk. Lubi otwarte podejście do kina i popkultury. Fantastykę w każdej postaci przeplata seansami klasyki. Gdy akurat nie gra w Diablo 4, nie pogardzi dobrym komiksem i książką.
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Napisz komentarz jako pierwszy!