Wszystko wskazuje na to, że nowe odcinki trzymają poziom pierwszej serii.
Jedną z najbardziej oczekiwanych premier końcówki lutego jest bez wątpienia drugi sezon Paradise. Hit Disney+ powraca po zaledwie rocznej przerwie i właśnie do sieci trafiły pierwsze recenzje nowych odcinków. Z opinii krytyków wynika, że mamy do czynienia z udaną kontynuacją. Drugi sezon zbiera bardzo dobre opinie, podkreślając, że wyjście na powierzchnię i zmiana tonu sprawiła, ze serial stał się jeszcze lepszy.
Paradise
Paradise – pierwsze recenzje drugiego sezonu hitu Disney+
W serwisie Rotten Tomatoes aż 85% ocen jest pozytywnych z 20 opinii. Z kolei na Metacritic średnia nota to 70/100 z 11 recenzji. Poniżej znajdziecie cytaty z wybranych opinii drugiego sezonu Paradise.
Pewne wydarzenia w siódmym odcinku mogą zwiastować momenty przesady niczym przysłowiomym „skoku nad rekinem”, jednak sposób, w jaki ta godzina kończy się mistrzowsko rozpisaną serią cliffhangerów, daje mi wiarę, że Fogelman ma wszystko doskonale przemyślane - San Francisco Chronicle.
Dająca do myślenia nowa ścieżka rozwoju wydarzeń rzuci widzom wyzwanie, zdezorientuje ich i najpewniej podzieli, ale jednocześnie pogłębi science fictionowe korzenie serialu oraz przywoła jeszcze więcej porównań do drugiego sezonu Silosu, Zagubionych i The Last of Us niż dotychczas - Decider.
Wraz z rozwojem drugiego sezonu sekrety skrywane głęboko pod powierzchnią stają się coraz mroczniejsze, a napięcie rośnie z każdym kolejnym odkryciem. Historia może zaczynać się w Graceland, lecz gdy wydarzenia ruszają dalej, trudno nie zakochać się w tym serialu na nowo - The Times.
Owszem, momentami bywa nieco melodramatycznie, jednak coraz większe ambicje twórców oraz niezmiennie solidne występy całej obsady trzymają to wszystko w ryzach i wynoszą produkcję ponad poziom typowej „telewizji dla tatuśków” - TheWrap.
Fogelman i Brown z rozmachem wprowadzają Paradise na wyższy poziom w drugim sezonie i w dużej mierze im się to udaje - Collider.
Jeśli luźne wątki tego sezonu zostaną w przyszłym roku domknięte w satysfakcjonujący sposób, Paradise uniknie klątwy seriali, które nigdy nie potrafiły wykorzystać początkowego zachwytu widzów. Na razie jednak sprawia wrażenie produkcji zawieszonej raczej w telewizyjnym czyśćcu niż w raju - The A.V. Club.
GramTV przedstawia:
Głównym bohaterem pozostaje Xavier Collins grany przez Sterlinga K. Browna. Tym razem jego droga prowadzi na powierzchnię zniszczonego świata. Xavier wyrusza na poszukiwania żony Teri, którą przez lata uważał za zmarłą. Prawda wyszła na jaw pod koniec pierwszego sezonu, gdy antagonistka znana jako Sinatra ujawniła, że kobieta mogła przeżyć globalną katastrofę i nie zginęła podczas wydarzeń, które zmusiły ocalałych do zamknięcia się w podziemnym mieście Paradise.
Informacja o potencjalnych ocalałych staje się impulsem do ryzykownej wyprawy, podczas której Xavier spotyka nową postać graną przez Shailene Woodley. Równolegle akcja wraca do samego bunkra, gdzie społeczność mierzy się z konsekwencjami wcześniejszych decyzji, a napięcia między mieszkańcami zaczynają narastać. Wraz z nimi wychodzą na światło dzienne kolejne tajemnice związane z powstaniem Paradise i prawdziwymi motywami jego twórców.
W obsadzie oprócz Sterlinga K. Browna ponownie zobaczymy między innymi Sarah Shahi, Nicole Brydon Bloom, Krys Marshall, Aliyah Mastin, Percy’ego Daggs’a IV, Charliego Evansa oraz Thomasa Doherty’ego. Gościnnie powracają także James Marsden w roli prezydenta USA Cala Bradforda oraz Jon Beavers jako Billy.
Przypomnijmy, że drugi sezon Paradise zadebiutuje już 23 lutego. Na start widzowie otrzymają trzy odcinki, a kolejne będą debiutować na Disney+ co tydzień.
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Napisz komentarz jako pierwszy!