Przed twórcami nowego anime stoi spore wyzwanie, aby pokonać legendarną serię z przygodami Goku.
Seria Dragon Ball od dekad pozostaje jednym z najważniejszych filarów japońskiej popkultury i jednym z najbardziej rozpoznawalnych anime na świecie. Dla wielu widzów punktem wyjścia było Dragon Ball Z, które w latach dziewięćdziesiątych i na początku XXI wieku zbudowało ogromną popularność marki na całym świecie. Kolejne pokolenia fanów poznały historię Goku także dzięki odświeżonej wersji Dragon Ball Z Kai, jednak to Dragon Ball Super pokazało, że legendarne anime może rozwijać się w zupełnie nowym kierunku.
Dragon Ball Super
Dragon Ball Super – w ten sposób nowe anime może przebić Dragon Ball Z
Gdy w 2015 roku Dragon Ball Super trafiło do telewizji, reakcje fanów były mieszane. Część widzów z entuzjazmem przyjęła powrót bohaterów znanych z mangi Akiry Toriyamy, inni pozostawali wierni klasycznej historii znanej z Dragon Ball Z. Z czasem jednak nowe anime zdobyło ogromną popularność i dziś uchodzi za jedną z najważniejszych odsłon całej serii.
Od samego początku centrum opowieści stanowił Goku. To właśnie jego spotkanie z Bulmą zapoczątkowało wydarzenia, które doprowadziły do niezliczonych starć z potężnymi przeciwnikami i podróży po całym wszechświecie. Mimo to świat Dragon Balla zawsze wyróżniał się wyjątkowo bogatym katalogiem postaci.Wśród fanów ogromną popularnością cieszą się Gohan, Trunks czy Piccolo. Dragon Ball Super znacznie częściej niż poprzednie serie pozwala tym bohaterom zabłysnąć. Najbardziej widoczną zmianą jest jednak rola Vegety.
Książę Saiyan przez lata pozostawał jedną z najbardziej uwielbianych postaci w całej franczyzie. W Dragon Ball Z pełnił ważną rolę, jednak nigdy nie znajdował się naprawdę na równym poziomie z głównym bohaterem. Dragon Ball Super w dużej mierze zmienia tę dynamikę. Vegeta otrzymuje znacznie więcej czasu ekranowego i coraz częściej staje się drugim protagonistą historii. Jego rozwój od bezwzględnego antagonisty do obrońcy niewinnych jest jednym z najciekawszych wątków w całej serii.
GramTV przedstawia:
Nadchodząca adaptacja sagi Galactic Patrol Prisoner, często nazywanej także wątkiem Moro, ma pokazać ten rozwój w wyjątkowo wyraźny sposób. Goku i Vegeta trafiają wtedy na Nową Namek, gdzie pojawia się nowe zagrożenie dla mieszkańców planety. Podczas wydarzeń na Nowej Namek Vegeta konfrontuje się z własną przeszłością. To właśnie tam przed laty brał udział w brutalnych walkach i zabijał mieszkańców planety w poszukiwaniu Smoczych Kul. W nowej historii otwarcie przyznaje się do swoich czynów i wyraża poczucie winy.
Ten moment staje się punktem zwrotnym dla bohatera. Vegeta postanawia chronić Nameczan przed nowym przeciwnikiem i traktuje to jako sposób na odkupienie dawnych grzechów. Dla wielu fanów jest to jedna z najbardziej emocjonalnych scen w całym Dragon Ball Super.
Dragon Ball Super stopniowo rozszerza również znaczenie innych wojowników. Film Dragon Ball Super: Super Hero skupił się przede wszystkim na Gohanie i Piccolo, odsuwając Goku i Vegetę na dalszy plan. Z kolei wcześniejszy film Dragon Ball Super: Broly ponownie wprowadził do kanonu jednego z najbardziej lubianych Saiyan. W najnowszych rozdziałach mangi bohaterowie spotykają się na planecie Beerusa, gdzie wspólnie trenują i prezentują nowe formy oraz techniki. Wśród najpotężniejszych wojowników znajdują się teraz Goku, Vegeta, Gohan, Piccolo oraz Broly. Choć manga pozostaje wstrzymana po śmierci Akiry Toriyamy w 2024 roku, wiele wskazuje na to, że przyszłość serii może opierać się właśnie na tej grupie bohaterów.
Dragon Ball Z na zawsze pozostanie najbardziej ikoniczną częścią całej franczyzy. To właśnie ona ukształtowała globalną popularność marki i wychowała całe pokolenia fanów anime. Dragon Ball Super pokazuje jednak, że historia może wciąż się rozwijać, a to głównie za sprawą samych postaci. Największą zmianą jest odejście od narracji skupionej przede wszystkim na Goku. Dzięki większemu znaczeniu innych postaci seria zyskuje nową dynamikę i świeżość.
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Napisz komentarz jako pierwszy!