Gdy fani żyją doniesieniami o odświeżonych klasykach, uwagę przyciąga też produkcja Fallout: Bakersfield, czyli pewien fanowski projekt, który ma wszystko, by stać się hitem.
Fallout: Bakersfield przypomina, czym kiedyś była seria
Serwis Kotaku przypomniał o pewnym fanowskim projekcie, który może stać się hitem. Zainteresowanie wzbudził Fallout: Bakersfield – fanowski projekt powstający jako pełna modyfikacja do Dooma. Za produkcję odpowiadają Denis i Alexander „Saur X” Berezin, którzy postawili sobie za cel odtworzenie klimatu pierwszych Falloutów, ale w formie dynamicznej strzelanki inspirowanej klasycznymi shooterami z lat 90.
Twórcy świadomie nawiązują do estetyki oryginalnych gier Interplay. W materiałach pokazano charakterystyczną, surową oprawę graficzną, brutalną walkę i liczne odniesienia do klasycznych odsłon serii. Według wcześniejszych informacji projekt był ukończony w około 60 procentach, a jego premiera może nastąpić już w 2027 roku.
GramTV przedstawia:
Autor opinii przekonuje, że to właśnie takie inicjatywy przypominają, dlaczego Fallout zdobył rzesze fanów. Zamiast kolejnego wielkiego RPG-a od Bethesdy czy remake'u znanych odsłon, znacznie ciekawszą perspektywą wydaje mu się projekt tworzony przez pasjonatów, którzy doskonale rozumieją charakter pierwszych części cyklu.
To oczywiście nie oznacza, że Fallout: Bakersfield wyprze szum narosły wokół oficjalnych produkcje. Ponownie jest dowodem jednak na to, że najbardziej intrygujące pomysły związane z kultową serią coraz częściej rodzą się poza murami Microsoftu i Bethesdy – a właśnie fanowskie projekty potrafią przypomnieć, za co gracze pokochali postapokaliptyczne pustkowia ponad ćwierć wieku temu.
Dziennikarz filmowy, krytyk. Lubi otwarte podejście do kina i popkultury. Fantastykę w każdej postaci przeplata seansami klasyki. Gdy akurat nie gra w Diablo 4, nie pogardzi dobrym komiksem i książką.