Polityka japońskiego producenta stanęła na drodze.
Sytuacja z Dispatch pokazuje, że mimo nowej generacji sprzętu, podejście Nintendo do pewnych treści pozostaje bez zmian. Oryginalna wersja gry, znana z komputerów osobistych i konsol Sony, zawierała sceny nagości oraz wulgarny język. Choć twórcy przewidzieli opcję autocenzury dla chętnych, w wersji na Switcha 2 wybór ten został dokonany za graczy.
Dispatch
Dispatch – „Narracja pozostaje ta sama”
Studio AdHoc w oficjalnym oświadczeniu dla serwisu Eurogamer potwierdziło, że musiało pójść na pewne ustępstwa, aby gra mogła pojawić się w eShopie.
Różne platformy mają różne kryteria dotyczące treści. Współpracowaliśmy z Nintendo, aby upewnić się, że tytuł spełnia ich standardy, ale kluczowa narracja i wrażenia z rozgrywki pozostają identyczne z pierwotnym wydaniem.
Sukces Dispatch zaskoczył niemal wszystkich. Gra sprzedała się w nakładzie dwóch milionów egzemplarzy w zaledwie miesiąc od premiery, a obecnie licznik na PlayStation i PC przekroczył już barierę 3 milionów kopii. Wejście na rynek Nintendo z pewnością znacząco wywinduje te statystyki.
GramTV przedstawia:
Fani już teraz dopytują o kontynuację losów Z-Team. Twórcy ze studia AdHoc wielokrotnie powtarzali, że chcieliby dalej rozwijać to uniwersum, choć na ten moment żadne konkretne decyzje jeszcze nie zapadły. Wiele zależeć będzie prawdopodobnie od ostatecznego wyniku finansowego, który po premierze na nowej konsoli może być rekordowy.
Warto przypomnieć, że premiera Dispatch na Nintendo Switch 2 odbywa się właśnie dzisiaj, 29 stycznia 2026 roku. Tytuł jest już dostępny na PC oraz konsolach PlayStation 5 i Xbox Series X/S.
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Napisz komentarz jako pierwszy!