Mieliście kiedyś tak, że skończyliście jakąś grę i nie wiedzieliście, co dalej ze sobą zrobić? Na pewno tak, bo mowa tutaj o zbadanym naukowo zjawisku.
Depresji po ukończeniu gry przyjrzeli się polscy badacze z Uniwersytetu SWPS z Warszawy oraz Akademii Nauk Stosowanych im. Stefana Batorego ze Skierniewic. Jakie wnioski?
Gracze doświadczają depresji po ukończeniu gryGrafika wygenerowana przez AI
P-GD, czyli po-growa depresja u graczy
Rodzimi naukowcy zwrócili uwagę na to, że wielu graczy po ukończeniu gry, w której spędzili wcześniej dziesiątki godzin, zaczyna odczuwać poczucie straty i smutku. To uczucie pustki, które pojawia się w momencie, gdy ogrywana przez nas produkcja była szczególnie angażująca i zapewniła nam wiele dni dobrej zabawy. Na podstawie swoich badań Polacy – Kamil Janowicz z Uniwersytetu SWPS oraz Piotr Klimczyk z Akademii Nauk Stosowanych – stworzyli pierwszą na świecie skalę pomiaru depresji po-growej. Wyniki ich badań opublikowano zaś w międzynarodowym czasopiśmie Current Psychology w artykule Post-game depression scale – a new measure to capture players' experiences after finishing video games.
Tak o problemie opowiada Janowicz, psycholog z Centrum Badań nad Rozwojem Osobowości Instytutu Psychologii Uniwersytetu SWPS:
Gry stają się coraz bardziej wyrafinowane i coraz częściej niosą ze sobą coś więcej niż tylko rozrywkę. Dla wielu osób ukończenie długiej, angażującej gry to nie tylko moment satysfakcji, ale także wyzwanie emocjonalne. W dobie coraz bardziej realistycznych i immersyjnych produkcji, zrozumienie procesów zachodzących w umysłach graczy może pomóc nam pojąć, jak wpływają one na nasze zdrowie psychiczne.
W ramach dokonywanych analiz przeprowadzono dwa badania, w których udział wzięła próbka 373 graczy. Ci rekrutowani byli poprzez media społecznościowe, Reddita, listy mailingowe czy też Discorda. W pierwszym z badań większość uczestników deklarowała grę codziennie (28,1%) lub prawie codziennie (41,4%). Jeżeli zaś chodzi o rozgrywkę solo lub w grupie, najpopularniejszym wyborem była zabawa w pojedynkę (30,6% czasu). W badaniu tym wykorzystano proponowaną skalę pomiarową, co pozwoliło wyodrębnić 4 aspekty związane z po-grową depresją. Były to ruminacje związane z grą, trudne zakończenie doświadczenia, potrzeba ponownego zagrania w grę oraz anhedonia medialna.
GramTV przedstawia:
Drugie badanie potwierdziło wszystkie 4 aspekty. Jednocześnie ustalono, że depresja po-growa jest na tyle złożona, iż de facto trzeba ją traktować jak cały zespół różnych acz współzależnych trudnych doświadczeń. Najbardziej narażone na odczuwanie P-GD są osoby grające w produkcje RPG – to z uwagi na największy wpływ na kreowanie i rozwój postaci, co sprzyja budowaniu więzi. Zwrócono również uwagę, że negatywne emocje i ruminacje po ukończeniu gry mogą zwiększać ryzyko pogorszenia się ogólnego zdrowia psychicznego, a osoby cierpiące już na objawy depresji mogą silniej przeżywać związane z P-GD emocje.
Janowicz całe zjawisko porównuje do znanego wielu ludziom uczucia żałoby:
P-GD to specyficzny rodzaj żałoby po stracie, przypominający rozstanie z ukochaną osobą lub zakończenie ważnego etapu życiowego. Nasze badania pokazują, że dla wielu graczy świat wirtualny staje się tak istotnym źródłem emocji, że powrót do codzienności wymaga czasu i odpowiednich narzędzi psychologicznych.
Inna obserwacja wskazała, że osoby wykazujące ogólną tendencję do pesymistycznego rozpamiętywania zdarzeń mogły odczuwać też silniejszy smutek po ukończeniu gry. Samo badanie z pewnością znajdzie użytek – czy to w kolejnych analizach zachowań i doświadczeń graczy, czy też już podczas procesu projektowania gier.
Absolwent dziennikarstwa sportowego na Uniwersytecie im. Adama Mickiewicza w Poznaniu. Pasjonat esportu, piłki nożnej i polityki. Od 2026 roku redaktor Gram.pl.
Ja mam depresje jak ludzie mają smutne życie i interesują się głupotami jak polityka
Silverburg
Gramowicz
25/03/2026 10:53
No nie przesadzajcie, niektórzy mają podobnie po przeczytaniu dobrej książki i nikt tego nie deprecjonuje.
dariuszp
Gramowicz
25/03/2026 10:42
"odpowiednich narzędzi psychologicznych" - coś czuje że próbują coś sprzedawać. Wynajdują problem z którym potem będą walczyć na co będą potrzebować fundusze.
Co do depresji - to nie jest tak że jak Ci się pogorszy samopoczucie to oznacza ono depresję. Na ogół musisz mieć obniżone samopoczucie przez znaczący okres czasu. Skąd to wiem? Niestety doświadczyłem realnej depresji swego czasu jak również w rodzinie ktoś ją miał. Więc wiem jak to jest ją przechodzić i obserwowałem ją u kogoś innego. Plus wtedy zdałem sobie sprawę że widziałem depresję kilka razy u wielu ludzi ale nie interpretowałem tego jako depresji. Np. zakładałem że ktoś jest niechlujny.
I nie, nie ma znaczenia wiek. Też warto dodać że sami możemy u siebie wywoływać depresję jeżeli nasz charakter temu sprzyja. Zawodowo programuje. Rozwiązuje problemy innych. Wszystko analizuje przed, w trakcie i po fakcie. Co oznacza że np. wracam jak każdy myślami do niepowodzeń w moim życiu. Co ma sens, jeżeli uważamy że popełniliśmy błąd to próbujemy zrozumieć co się stało by w przyszłości tego unikać. Ale realia są takie że myślenie o takich rzeczach może pogorszyć samopoczucie. A po jakimś czasie jeżeli wrócimy do tego samego tematu to się może okazać że pogarszamy sobie samopoczucie a nie ma z tego żadnych nowych wniosków.
Jeżeli mamy inne bodźce w życiu które w tej chwili działają na nas negatywnie, jak to się wszystko nałoży - możemy się wprowadzić w depresje.
Dlatego możecie mówić że się komuś w tyłku poprzewracało ale realnie - jeżeli ukończenie gry pogarsza Twoje samopoczucie to akurat nie jest to nic złego bo realnie to naturalne. Dobra gra podnosi nasze samopoczucie a potem wracamy do defaultu a czasem niektórzy rzeczywiście mają obniżone samopoczucie bo coś dobrego się skończyło. Ale w połączeniu z innymi bodźcami może to być problemem.
Dlatego ważne jest by mieć hobby, coś w życiu co lubimy i na co możemy poświęcić czas. Coś co ładuje nasze baterie. Coś poza pracą i domem. Ważne jest by sobie znaleźć zajęcie by dać mózgowi odpocząć. Ważne jest by nie wracać myślami do tematów które pogarszają nasze samopoczucie jeżeli już nic nowego się z tego nie nauczymy.
Jeżeli nie jesteśmy totalnymi introwertykami, warto podzwonić po znajomych i ugadać jakieś wyjście na piwo czy na kawę.
Partner/partnerka mogą działać zarówno pozytywnie jak i negatywnie.