Jeden z najsłynniejszych superbohaterów świata właśnie zginął w komiksie. Fani mają jednak spory problem z całą sytuacją.
W najnowszym zeszycie serii Batman wydawnictwo DC Comics uśmierciło Batmana. Mroczny Rycerz został przebity przez Husha podczas finału historii H2SH, czyli kontynuacji kultowego komiksu sprzed lat. To teoretycznie wielkie wydarzenie, bo Batman bardzo rzadko ginie nawet jak na standardy komiksów superbohaterskich. Problem polega jednak na tym, że wielu fanów już teraz uważa tę śmierć za kompletnie pozbawioną znaczenia. Co było raczej do przewidzenia. Na kontrowersyjny zeszyt zwraca uwagę ComicBook.com.
Batman
DC zabiło Batmana w najnowszym komiksie
Jeszcze pod koniec tego samego zeszytu Bruce Wayne zostaje bowiem przywrócony do życia dzięki tzw. Lazarus Pit - źródłu używanemu między innymi przez Ra’s al Ghula. Co więcej, wszystko wskazuje na to, że historia może nigdy nie doczekać się prawdziwego zakończenia. Dlaczego? Według komentatorów głównym problemem jest fatalne przyjęcie całego H2SH. Seria była krytykowana za chaotyczną fabułę, przesadzone zwroty akcji i powtarzanie największych klisz współczesnych komiksów o Batmanie. W sieci nie brakuje opinii, że to jedna z najsłabiej ocenianych historii z Mrocznym Rycerzem od lat.
GramTV przedstawia:
Dodatkowo projekt zmagał się z ogromnymi opóźnieniami. Ostatni zeszyt miał ukazać się już we wrześniu 2025 roku, ale premiera była wielokrotnie przesuwana. Duży wpływ miały na to problemy zdrowotne Jima Lee, legendarnego rysownika i jednego z najważniejszych twórców związanych z DC. Fani zwracają też uwagę na jeszcze jeden problem. W regularnych seriach DC wydarzenia z H2SH praktycznie nie mają żadnego wpływu na główny komiksowy świat Batmana. Oznacza to, że nawet tak ogromne wydarzenie jak śmierć Bruce’a Wayne’a zostało potraktowane bardziej jako poboczna ciekawostka niż prawdziwa rewolucja.
Pomysł miał potencjał. Historia sugeruje bowiem, że Lazarus Pit przywrócił Batmana do życia w niewłaściwy sposób, zmieniając jego psychikę i zachowanie. To mogło otworzyć drogę do znacznie mroczniejszej wersji bohatera. Na razie jednak wiele wskazuje na to, że czytelnicy szybciej zapamiętają całe zamieszanie wokół problematycznej produkcji komiksu niż samą śmierć Batmana.
Dziennikarz filmowy, krytyk. Lubi otwarte podejście do kina i popkultury. Fantastykę w każdej postaci przeplata seansami klasyki. Gdy akurat nie gra w Diablo 4, nie pogardzi dobrym komiksem i książką.
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Napisz komentarz jako pierwszy!