DC tylko raz dało nam sequel Batmana lepszy od oryginału. I stało się to 34 lata temu

Jakub Piwoński
2026/06/19 15:40
2
0

Choć pierwszy Batman Tima Burtona był wielkim sukcesem, dopiero jego kontynuacja pokazała pełnię możliwości tej wizji Mrocznego Rycerza. Powrót Batmana do dziś pozostaje dla wielu fanów najlepszym filmem o Człowieku Nietoperzu.

Gdy w 1989 roku Tim Burton zaprezentował światu swojego Batmana, kino superbohaterskie nie wyglądało jeszcze tak jak dziś. Film z Michaelem Keatonem i Jackiem Nicholsonem okazał się ogromnym wydarzeniem popkulturowym. Ale najlepsze miało dopiero nadejść.

Powrót Batmana
Powrót Batmana

Powrót Batmana – 34 lata od premiery

Trzy lata później Burton wrócił z sequelem i wielu widzów do dziś uważa, że właśnie wtedy osiągnął artystyczny szczyt swojej przygody z Gotham. Powrót Batmana, który zadebiutował w 19 czerwca 1992 roku, był filmem odważniejszym, mroczniejszym i bardziej charakterystycznym od poprzednika.

Reżyser otrzymał większą swobodę twórczą, a także znacznie wyższy budżet, który wzrósł do około 80 milionów dolarów. Widać to na ekranie niemal w każdej scenie. Gotham stało się jeszcze bardziej gotyckie, przypominając mroczną baśń pełną monumentalnej architektury, groteski i niepokojącej atmosfery.

GramTV przedstawia:

To jednak przede wszystkim antagoniści sprawili, że film zapisał się w historii kina. Danny DeVito stworzył jedną z najbardziej pamiętnych interpretacji Pingwina, przedstawiając bohatera jednocześnie odrażającego, tragicznego i budzącego współczucie. Z kolei Michelle Pfeiffer jako Kobieta-Kot osiągnęła status ikony popkultury. Jej kreacja do dziś jest wymieniana wśród najlepszych ekranowych interpretacji postaci z komiksów. Podobnie jak wcześniej Joker Nicholsona, tak Pingwin i Kobieta-Kot stali się bohaterami, których trudno było później przebić kolejnym filmom.

Burton nie ograniczył się do powtórzenia sukcesu pierwszej części. Rozwinął niemal każdy element swojej wizji, tworząc film bardziej dojrzały, dziwniejszy i znacznie bardziej „burtonowski”. Pod względem finansowym produkcja nie powtórzyła wyniku pierwszego Batmana, ale nadal okazała się sukcesem. Film zarobił około 266 milionów dolarów na świecie, co przy wyższym budżecie wciąż było bardzo dobrym rezultatem. Film cieszy się do dziś uznaniem, dzierżąc wysokie 81 % pozytywnych ocen na Rotten Tomatoes. To jeden z nielicznych przykładów, gdy sequel nie tylko dorównał poprzednikowi, ale zdaniem wielu widzów wyraźnie go przewyższył.

Co ciekawe, mimo uznania fanów i charakterystycznego stylu, Burton dość niespodziewanie nie stanął za kamerą trzeciej części. Studio postanowiło obrać bardziej familijny kierunek, a stery serii przejął Joel Schumacher, który nakręcił później Batman Forever, całkowicie zmieniając przy tym styl opowiadania historii o Mrocznym Rycerzu. Ale to już zupełnie inna historia.

Komentarze
2
Piwon
Gramowicz
Autor
Dzisiaj 17:46
dariuszp napisał:

Dobry bait w tytule. Technicznie drugi film od Nolana też był lepszy od poprzednika. Chociaż moja osobista opinia jest taka że jedyne co w tym filmie jest dobre to Joker. Bo po prostu nie lubię tej wersji Batmana z tym głupim głosem. 

Tylko ja się nie zgodzę z tym, że Mroczny Rycerz jest lepszy od Batmana - Początku :)

dariuszp
Gramowicz
Dzisiaj 16:34

Dobry bait w tytule. Technicznie drugi film od Nolana też był lepszy od poprzednika. Chociaż moja osobista opinia jest taka że jedyne co w tym filmie jest dobre to Joker. Bo po prostu nie lubię tej wersji Batmana z tym głupim głosem.