Ta jedna historia pokazuje, dlaczego Doktor Doom jest najbardziej skomplikowanym złoczyńcą Marvela

Jakub Piwoński
2026/08/07 16:30
0
0

W Avengers: Doomsday zagra go Robert Downey Jr. My wracamy do komiksu, który może wiele powiedzieć o przyszłości tej postaci.

W tym roku jedną z najgłośniejszych premier kinowych będzie Avengers: Doomsday. Kampania promocyjna filmu trwa w najlepsze. W centrum historii znajdzie się Doktor Doom, legendarny przeciwnik z uniwersum Marvela, którego zagra Robert Downey Jr., powracający do MCU po latach wcielania się w Iron Mana. Wydawało wam się, że samo obsadzenie aktora w tej roli jest skomplikowane? Komiksy pokazują, że Victor Von Doom od dawna jest jedną z najbardziej złożonych postaci całego Marvela.

komiks
komiks

Jeden komiks przypomina, że Doom to znacznie więcej niż tyran w metalowej masce

Jak donosi ComicBook.com, najnowszy zeszyt Captain America #14 przynosi historię, która może zaskoczyć nawet osoby dobrze znające Doktora Dooma. Po wydarzeniach z One World Under Doom, gdzie Victor Von Doom ginie po przejęciu władzy nad światem jako Najwyższy Mag, jego dusza trafia do piekła Mefista. Tam spotyka Steve'a Rogersa, z którym nieoczekiwanie... łączy siły.

Najważniejszy moment historii nie dotyczy jednak Kapitana Ameryki. Doom staje twarzą w twarz z Valerią Franzen – swoją pierwszą miłością, którą wiele lat wcześniej poświęcił w zamian za większą moc. To jedna z najbardziej mrocznych decyzji w historii tej postaci i wydarzenie, które przez dekady definiowało ją jako bezwzględnego złoczyńcę.

GramTV przedstawia:

Tym razem Marvel pokazuje jednak zupełnie inne oblicze Victora Von Dooma. Zamiast szukać wymówek czy usprawiedliwień, błaga Valerię o przebaczenie. Dla wielu czytelników jest to jeden z najważniejszych momentów w historii bohatera, ponieważ pokazuje, że nawet człowiek, który przed laty poświęcił ukochaną dla zdobycia większej mocy, potrafi szczerze żałować swoich czynów.

To zresztą kolejny etap zmian, które Marvel rozwija od lat. Już w Secret Wars Doom potrafił przyznać Reedowi Richardsowi, że ten byłby lepszym "bogiem" od niego. Później próbował odkupić winy jako Infamous Iron Man, a teraz twórcy ponownie pokazują bardziej ludzką stronę tej postaci. Czyżby Marvel starał się w ten sposób “uczłowieczać” słynnego przeciwnika ze swego panteonu?

Nie wiadomo, czy komiksowy kierunek będzie miał wpływ na filmowe Avengers: Doomsday, ale jedno jest pewne – jeśli ktoś spodziewa się jednowymiarowego złoczyńcy, może się mocno zdziwić. Marvel od lat konsekwentnie buduje Doktora Dooma jako bohatera, którego nie da się sprowadzić wyłącznie do roli czarnego charakteru.

Komentarze
0



Nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Napisz komentarz jako pierwszy!