Na Reddicie rozgorzała gorąca dyskusja o grach RPG.
Czy żyjemy w złotej erze gier RPG? To pytanie coraz częściej powraca w branżowych dyskusjach. Wystarczy spojrzeć na listę najgłośniejszych premier ostatnich lat, by zauważyć, że produkcje fabularne regularnie trafiają na szczyty zestawień i zdobywają najważniejsze nagrody. Dla części graczy to dowód na bezprecedensowy rozkwit gatunku. Inni studzą entuzjazm i wskazują, że sytuacja wcale nie jest tak jednoznaczna.
Baldur’s Gate 3
Czy właśnie żyjemy w najlepszych czasach dla RPG-ów?
Wśród najczęściej przywoływanych przykładów pojawiają się takie tytuły jak Baldur's Gate 3, Dragon's Dogma 2, Elden Ring wraz z dodatkiem Shadow of the Erdtree, Final Fantasy VII Rebirth, Like a Dragon: Infinite Wealth czy Kingdom Come: Deliverance 2. To jednak tylko fragment znacznie szerszego obrazu, który obejmuje zarówno wysokobudżetowe superprodukcje, jak i ambitne projekty z mniejszym rozmachem.
Jedna z ostatnich dyskusji na Reddicie rozpoczęła się od odważnej tezy, że nigdy wcześniej nie otrzymywaliśmy tylu jakościowych RPG w tak krótkim czasie. Autor wpisu, pamiętający jeszcze czasy pierwszego PlayStation, przekonywał, że obecna fala premier jest czymś bezprecedensowym.
Gram w RPG od czasów pierwszego PlayStation i muszę to z siebie wyrzucić, bo sposób, w jaki dziś dyskutuje się o tym gatunku, doprowadza mnie do szału. Nigdy wcześniej nie dostawaliśmy tylu dobrych RPG w tak krótkim czasie. Wystarczy spojrzeć na ostatnie lata. Baldur’s Gate 3, Dragon’s Dogma 2, Elden Ring z fenomenalnym dodatkiem, Final Fantasy VII Rebirth, Like a Dragon: Infinite Wealth, Metaphor ReFantazio, Kingdom Come: Deliverance 2. Lista się nie kończy. Premiery, wznowienia, remake’i, zupełnie nowe marki. To wspaniały czas, by być fanem RPG.
Autor podkreślał również, że odżyły podgatunki, które jeszcze niedawno uznawano za martwe. Izometryczne RPG akcji, klasyczne cRPG czy turowe jRPG ponownie zyskały na znaczeniu, a gracze mogą dziś wybierać spośród dziesiątek propozycji dopasowanych do różnych gustów.
Był czas, kiedy ludzie uważali, że izometryczne cRPG są martwe. Dziś mają się świetnie. Turowe jRPG przechodziły trudny okres, gdy wydawcy na siłę przerabiali wszystko na system akcji. Przez lata głębokie RPG z widokiem z pierwszej osoby praktycznie nie istniały poza jedną marką. Teraz każdy z tych podgatunków rozwija się jednocześnie. Jeśli chcesz taktycznej głębi, masz ją. Jeśli wolisz fabularne doświadczenie, masz je. Jeśli marzy ci się ogromny sandbox na dwieście godzin, wybór jest ogromny.
GramTV przedstawia:
Największym problemem, zdaniem autora wątku, jest jednak rosnąca skłonność społeczności do narzekania. Jako przykład podał Kingdom Come: Deliverance 2, które dla części odbiorców okazało się zbyt realistyczne i wymagające.
Za każdym razem, gdy pojawia się nowa gra, w komentarzach widać ludzi oburzonych, że nie została stworzona dokładnie pod ich gust. Kingdom Come: Deliverance 2 robi swoje, stawia na historyczny realizm i wymagający system walki, a natychmiast pojawiają się głosy, że to nie jest prawdziwe RPG albo że jest zbyt trudne. Nikt nikogo nie zmusza do grania. Istnienie gry, która ci nie odpowiada, nie odbiera ci tych, które lubisz.
Pod wpisem nie zabrakło jednak kontrargumentów. Część użytkowników zauważyła, że dłuższe cykle produkcyjne i problemy dużych studiów sprawiają, iż niektóre kultowe marki znikają na lata. Wskazywano między innymi na serie od BioWare i Bethesda Game Studios.
Spójrzmy z innej strony. Produkcja gier trwa coraz dłużej i tracimy wielkie marki. Dragon Age właściwie zniknęło. Mass Effect od lat nie doczekał się mocnej kontynuacji. Fallout i The Elder Scrolls utknęły w zawieszeniu. Jeśli spojrzeć wyłącznie na zachodnie RPG bez gier akcji i bez jRPG, w ostatnich latach naprawdę wybitnych tytułów było niewiele – napisał użytkownik o nicku Nast33 na Reddicie.
Krytycy zwracają też uwagę na rozmycie definicji samego gatunku. Wiele współczesnych produkcji akcji określanych jest mianem RPG tylko dlatego, że oferuje rozwój postaci czy drzewka umiejętności. Tymczasem dla części odbiorców kluczowe są rozbudowane dialogi, realne konsekwencje wyborów i swoboda odgrywania roli, a tych elementów nie zawsze jest pod dostatkiem.
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Napisz komentarz jako pierwszy!