W sieci pojawił się screenshot, który wywołał ogromne poruszenie wśród fanów Path of Exile 2. Jeśli okaże się autentyczny, możemy mieć do czynienia z jednym z najbardziej niezwykłych zdarzeń w historii gry.
O tym, jak trudno jest natrafić na cenny artefakt grając w Path of Exile 2 wie każdy, kto ma styczność z grą. Gra nie rozpieszcza graczy w tym aspekcie, co stanowi jej wyróżnik. Ta historia opowiada jednak o pewnym wyjątkowym szczęściarzu.
Path of Exile 2
Cud w Path of Exile 2? W grze miał miejsce niemożliwy drop
Na Reddicie użytkownik o pseudonimie Aggravating-Net2046 opublikował zrzut ekranu sugerujący, że podczas jednej aktywności zdobył aż pięć egzemplarzy Mirror of Kalandra. Dobrze się domyślacie. To przedmiot uznawany za najrzadszy i najbardziej wartościowy element ekonomii Path of Exile 2.
Warto podkreślić, że Mirror of Kalandra od lat cieszy się wręcz legendarnym statusem w społeczności serii. Wielu graczy spędza w świecie Wraeclast tysiące godzin, nie znajdując ani jednego egzemplarza tego artefaktu. Nic więc dziwnego, że informacja o zdobyciu pięciu sztuk jednocześnie błyskawicznie obiegła internet.
GramTV przedstawia:
Według autora wpisu przedmioty miały wypaść podczas aktywności związanej z mechaniką Expedition. Na razie nie pojawiły się żadne dowody wskazujące, że screenshot został sfałszowany lub wygenerowany przy pomocy narzędzi AI. Z drugiej strony społeczność zachowuje sporą ostrożność i oczekuje dodatkowego potwierdzenia. Sam gracz przekonuje, że zdobycz jest autentyczna. W odpowiedzi na pytania innych użytkowników zasugerował nawet, że potwierdzenie mogłyby przynieść wewnętrzne zapisy serwerowe przechowywane przez Grinding Gear Games.
Trudno dokładnie oszacować prawdopodobieństwo takiego zdarzenia, ale nawet zdobycie pojedynczego Mirror of Kalandra uchodzi za niezwykle rzadkie. Z tego powodu część graczy określa sytuację jako potencjalnie bezprecedensową w historii zarówno Path of Exile, jak i Path of Exile 2. Jeżeli screenshot okaże się prawdziwy, będziemy mówić o jednym z najbardziej niezwykłych łupów, jakie kiedykolwiek odnotowano w popularnym hack'n'slashu. Na razie jednak pozostaje czekać na ewentualne stanowisko Grinding Gear Games.
Dziennikarz filmowy, krytyk. Lubi otwarte podejście do kina i popkultury. Fantastykę w każdej postaci przeplata seansami klasyki. Gdy akurat nie gra w Diablo 4, nie pogardzi dobrym komiksem i książką.
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Napisz komentarz jako pierwszy!