Nowa wielka era Dragon Ball udowodni, że anime nie potrzebuje już Goku – chyba.
Dragon Ball to jedna z najbardziej wpływowych serii anime w historii, która ukształtowała całe pokolenia widzów. Akira Toriyama stworzył opowieść, która stała się nie tylko ponadczasowym arcydziełem, ale również jednym z filarów społeczności anime. Seria rozpoczęła się jako pojedyncza przygoda, lecz z czasem rozrosła się do znacznie większych rozmiarów, obejmując różne wszechświaty i linie czasowe. Dragon Ball ewoluowało wraz ze swoimi bohaterami i rosnącą skalą mocy, oferując historię, która do dziś potrafi trzymać w napięciu od początku do końca.
Dragon Ball – Goku
Czy Goku powinien być dalej filarem Dragon Balla?
Nadszedł czas na kolejną ewolucję franczyzy i otwarcie nowej ery opowieści (poniekąd, bowiem manga jest kilka kroków przed anime). Biorąc pod uwagę, jak daleko zaszła seria i jej bohaterowie, Dragon Ball ma szansę rozwinąć swoje dziedzictwo w sposób, który uczyni historię jeszcze lepszą niż kiedykolwiek wcześniej. Pytanie tylko czy twórcy będą mieli okazję to zrobić.
Kiedy Goku po raz pierwszy pojawił się na ekranach wraz z Dragon Ball, szybko wyróżnił się jako ciekawski, energiczny chłopiec w serii łączącej humor, sztuki walki i przygodę. Zamiast podążać za typowymi dla tamtego okresu schematami, historia koncentrowała się na eksploracji świata i osobistym rozwoju bohatera. Gdy Dragon Ball zadebiutował w latach 80., bohaterowie anime akcji byli zazwyczaj poważni i potężnie zbudowani, jak choćby w Fist of the North Star czy JoJo’s Bizarre Adventure. Goku przełamał ten schemat jako niewielki, pogodny i zdeterminowany bohater, który bywał naiwny, lecz zawsze pozostawał optymistą.
Wpłynęło to na niezliczonych twórców, którzy zaczęli kreować protagonistów znanych z dobroci i empatii zamiast stoickiej powagi. Rozwój Goku od pierwszej serii aż po Dragon Ball Super całkowicie odmienił postrzeganie anime akcji i udowodnił, że lekki, pogodny bohater może napędzać epicką historię shonen. Do dziś, dekady po premierze, Goku pozostaje jedną z najbardziej rozpoznawalnych i wpływowych postaci w historii anime, jednak najnowsze wątki mogą przygotowywać widzów na zmianę, w której to nie on będzie głównym bohaterem ratującym świat.
Choć Goku na zawsze pozostanie ikoną Dragon Ball, inni bohaterowie serii również przeszli ogromny rozwój. Dziś franczyza pełna jest wojowników o porównywalnej sile i rozbudowanych wątkach fabularnych, a wielu fanów uważa, że niektórzy pod pewnymi względami przewyższają Goku. Najbardziej wyróżnia się na tym polu książę Sayian, a mianowicie Vegeta. Jest on wieloletnim rywalem Goku, który z wroga mimo wszystko stał się jego przyjacielem, choć nadal rywalizując o bycie najlepszym wojownikiem. Ich relacja stała się legendarna i zainspirowała zarówno fanów, jak i twórców. Wielu uważa, że to właśnie Vegeta przeszedł najbardziej złożoną przemianę w całej serii i osobiście w pełni się z tym zgadzam.
GramTV przedstawia:
Dzięki transformacji Ultra Ego oraz nowym technikom, w tym Forced Spirit Fission, Vegeta jest dziś w pozycji, która pozwala mu potencjalnie przejąć główną rolę, przynajmniej w wybranych sagach. Jego rozwój, determinacja i ogromna popularność wśród fanów czynią go naturalnym kandydatem do dominowania na pierwszym planie. Rzecz w tym, że na przestrzeni wielu lat fani odczuwali, że twórcy nie wykorzystują jego potencjału. Gdy wygrywał, zawsze robił to z mniej znaczącymi przeciwnikami, oddając główne pole do popisu Goku. Byłoby świetnie gdyby w końcu tego ostatniego “fraga” z potężnym wrogiem zaliczył właśnie Vegeta. Po tylu latach wyrzeczeń i walki o lepsze jutro po prostu zasłużył.
Gohan i Piccolo już otrzymali swoją szansę jako centralni bohaterowie filmu Dragon Ball Super: Super Hero. Dzięki nowym formom w postaci Gohan Beast oraz Orange Piccolo, osiągnęli poziom porównywalny z Goku i Vegetą. Również Broly wyróżnia się ogromnym potencjałem i przestrzenią do dalszego rozwoju. Sukces i rozwój postaci drugoplanowych sprawiają, że seria nie musi już opierać się wyłącznie na Goku, który w ostatniej chwili ratuje sytuację. Najlepszym przykładem był film Super Hero, w którym Goku i Vegeta odegrali ograniczoną rolę, pozostając na planecie Beerusa.
Film ten mógł przygotować widzów na kolejne historie, w których to inni bohaterowie będą tymi, którzy ostatecznie zapewnią zwycięstwo. Reakcje fanów były niezwykle pozytywne. Co więcej, ta produkcja przyniosła pierwsze jednoznaczne zwycięstwo w pojedynku Goku i Vegety, tym razem na korzyść Vegety. Nowe sagi mogłyby pozwolić Gohanowi, Piccolo, Vegecie, a nawet Broly’emu wygrywać bez interwencji Goku w ostatniej chwili. Chcielibyście takiego rozwiązania?
Oczywiście nie oznacza to, że Goku musi nagle całkowicie zniknąć, aby inni mogli zabłysnąć. Po ponad 40 latach istnienia Dragon Ball mogłoby po prostu skorzystać na zmianie schematu. Oddanie roli centralnego bohatera innym postaciom byłoby powiewem świeżości i mogłoby zwiększyć ekscytację oraz zainteresowanie fanów. Co więcej, przesunięcie odpowiedzialności na innych nie musi umniejszać dziedzictwa Goku. Wręcz przeciwnie, może je rozszerzyć i doprowadzić do jeszcze ciekawszego rozwoju jego postaci.
Jaka byłby dla was idealny kierunek rozwoju Dragon Balla w kwestii bohaterów?
nowa era dragon ball powinna być wokół Gotena w dbz i db super jest uważany za dziecko któremu brak doświadczenia jest i że wymaga opieki ,o nim by mogła być wreszcie seria .
dariuszp
Gramowicz
Dzisiaj 08:39
Postacie jak Goku, Batman, Spider-Man etc powstają na drodze selekcji naturalnej. Wielu ludzi tworzy wiele postaci na przestrzeni wielu lat. I część z nich potrafi przetrwać próbę czasu.
Dlatego niezmiernie trudno je zastąpić. Widzicie, w teorii po wielu wielu latach powinna już istnieć postać zdolna je zastąpić.
Jeżeli takowa nie istnieje - wątpię żeby twórcy z dnia na dzień wymyślili postać na tyle dobrą by się dało prowadzić serie.
Więc słuszna uwaga autora że to raczej powinna być jakaś istniejącą postać. Dlatego też kiedy Marvel wyciągał z kapelusza postacie jak Iron Heart czy jak się ta dziewczynka zwała to ponosili porażkę.
Osobiście znam dobry przykład takiej podmianki która nie odrzucała. Która ma rzesze fanów. I która pokazała co zrobić z głównym bohaterem.
Mówię o Batman Beyond. Przestawili Terryego McGinnisa. Stracił ojca który pracował w Wayne Enterprise. Bruce był już na emeryturze bo po prostu z wiekiem nie mógł walczyć na ulicy z bandytami. Był stary. Ciało go zawiodło. Terry udaje się do Wayna zwrócić uwagę że coś się dzieje w jego firmie. Przypadkiem odkrywa że Wayne jest Batmanem. Wayne odsyła go na policję do Barbary Gordon.
Terry zostaje przechwycony i dowody zbrodni zostały mu odebrane. Nie widząc innego wyjścia włamuje się do domu Wayna i kradnie kostium który ma szereg wspomagaczy bo wszystko się dzieje lata w przyszłość.
Wayne ma nawet mechanizm by unieruchomić kostium ale postanawia pomóc dzieciakowi i później służy mu jako mentor.
Twórcom udało się zastąpić Batmana. Potraktować oryginalną postać z szacunkiem a dzięki przeniesieniu wydarzeń w czasie o kilka dekad do przodu - seria się też wyróżniała względem klasycznego Batmana wszystkim włącznie z kostiumem.
Jak dla mnie to sztandarowy przykład podmiany głównego bohatera.