Możliwość hodowania własnego cyfrowego stworka była świetną sprawą. Chociaż mogła też nastręczać problemów.
Bolesny los 256-letniego Tamagotchi
W zwyczajnym Tamagotchi nasz zwierzak żył tylko przez określony czas. Ten zwykle wynosił kilka dni, po upływie których stworek zamieniał się w tzw. The Tama-Star. Było to łagodne, trochę symboliczne i na swój sposób łagodziło poczucie straty. Inaczej sprawy mają się jednak w przypadku wydanego w ubiegłym roku modelu Tamagotchi Paradise. Ten zmieniał zasady gry, sprawiając, że zwierz mógł żyć praktycznie w nieskończoność – oczywiście przy odpowiedniej opiece. Szczególnie po przekroczeniu 30. roku życia, a więc wejściu w starczy okres życia. Ba, pojawiła się nawet możliwość ratowania okazów cierpiących na pozornie śmiertelne dolegliwości.
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Napisz komentarz jako pierwszy!