Cyberpunk i GTA z konkurencją od Activision i Xboxa?

Maciej Petryszyn
2026/01/28 18:10
1
0

Grand Theft Auto dla wielu jest wyznacznikiem, do którego starają się dążyć. Pod pewnymi względami za taki prawdopodobnie możemy uznać również Cyberpunka 2077.

Nie będzie więc przesadą stwierdzenie, że wielu deweloperów chciałoby mieć swoje GTA i Cyberpunka (w obecnym stanie, nie z premiery). A Activision i Xbox mają według plotek podejmować w tym kierunku realne działania.

Cyberpunk 2077
Cyberpunk 2077

Polskie studio Activision pracuje nad rywalem dla Cyberpunka i GTA?

Jak podaje leaker o nicku extas1s, za wspomnianą produkcję omawiać ma Elsewhere Entertainment. Mowa tutaj o powstałym późną wiosną 2024 roku studiu z siedzibą w Warszawie, które podlega właśnie Activision. To tam mają toczyć się prace nad niezapowiedzianym oficjalnie tytułem, który chce rzucić rękawicę Grand Theft Auto oraz Cyberpunkowi.

Warto wspomnieć, że deweloperzy zatrudnieni w Elsewhere nie pochodzą bynajmniej z łapanki. Znajdziemy tam twórców, w których CV widnieją tak słynne pozycje, jak The Last of Us, Wiedźmin, Far Cry czy Tom Clancy’s The Division, a nawet wspominany Cyberpunk. Takie nagromadzenie znanych i uznanych marek stanowi oczywiście pewną obietnicę jakości.

GramTV przedstawia:

Według przecieków sama gra ma być trzecioosobowym RPG z otwartym światem. Bazowy setting to czasy współczesne, aczkolwiek twórcy zamierzają dołożyć do nich elementy fantasy. W efekcie walka polegać ma nie tylko na płynnym poruszaniu się z parkourem, ale również na wykorzystaniu broni, pięści oraz, co najciekawsze, magii.

W grze mają znaleźć się pojazdy z realistycznym systemem jazdy i równie realistyczny system zniszczeń. Sama produkcja ma być natomiast oparta na statystykach naszych, jak i naszych przeciwników. Mówi się, że tytuł ten, śladem GTA i w przeciwieństwie do Cyberpunka, ma zawierać funkcje związane z grą wieloosobową.

Na papierze wygląda to więc niesamowicie intrygująco i ciekawie. Niemniej warto powściągnąć ekscytację przynajmniej do momentu, gdy dowiemy się, czy gra faktycznie powstaje i samo Activision oraz Xbox zdecydują się uchylić na jej temat rąbka tajemnicy. Do tego czasu możemy co najwyżej zastanawiać się, co mogłoby wyjść z takiej mieszanki i czy GTA oraz Cyberpunk faktycznie miałyby się czego obawiać.

Komentarze
1
dariuszp
Gramowicz
29/01/2026 02:48

To że ktoś pracował nad Wiedźminem nic nie znaczy. Znam artystę co pracował nad Wiedźminem. Zrobi mi fantastyczny model 3D za przyzwoitą cenę. Nie zrobi mi Wiedźmina. Nie ma nawet pojęcia jak zrobić Wiedźmina. Ale wie jak robić frantastyczne modele 3D. 

Żeby zrobić grę jak Cyberpunk musisz mieć ludzi którzy się znają na robieniu silników. Taki Unreak Engine po prostu się nie nadawał do tego typu gier. Dopiero teraz Epic pracuje i robie co może by to się zmieniło. 

CryEngine też ssał. Pamiętacie artykuł odnośnie Kingdom Come? Gdzie CryTec podekscytowany mówił o 6 w pełni animowanych postaciach na raz na co Warhorse mówi - my potrzebujemy setki? A potem hakowali sami silnik by to osiągnąć? 

A no CDPR robił silnik pod Wiedźmina a potem pod Cyberpunka. 

Rockstar ma swój silnik pod GTA.

Ubisoft robił swój silnik pod Watch Dogs.

Sleeping Dogs też było na customowym silniku.

Dzisiaj sytuacja wygląda trochę inaczej. UE już ma ulepszony streaming, mass entity i wiele innych rzeczy które sprawiają że gra jak GTA jest bardziej możliwa niż kiedyś plus jeszcze usprawniają ten system. Między innymi dlatego nawiązali współpracę z CDPR i robią taką grę z nimi. Bo obie firmy mogą pracować i rozwiązywać ewentualne problemy. 

Więc musisz mieć ludzi którzy wiedzą jak zrobić taki silnik. Jak robić symulację świata w zależności od potrzeb (czy coś bliżej Cyberpunka czy może takiego Red Dead a może pełną symulację jak w X4). Musisz mieć ludzi którzy znaja triki jak to optymalizować. Np. blisko gracza każdy samochód będzie miał pełne zawieszenie, fizyke itp. Ale im dalej od gracza tym można to bardziej upraszczać. Większość pojazdów może poruszać sie jak na sznurku i tylko udawać że się naturalnie poruszają. Ale nie chcesz by gracz to widział.

Tak samo jak się przypatrzycie, w wielu grach z daleka np. postacie nie są płynne. Poruszają się np. co 2 klatki. Nie mówią o LOD czyli róznym poziomie szczegółów w zależności od dystansu. 

Cały Nanite który opracował Epic ma te techniki usprawnić tak by nie robić przeskoków kiedy coś się zbliża. Bo w wielu grach open world. zwłaszcza w Wiedźminie czy Cyberpunku jeżęli obserwujesz coś co jest daleko i się do tego zbliżasz to zobaczysz przeskok na pewnym dystansie i potem trudno to odwidzić. 

Jak masz ludzi co Ci ogarną technologię to zostaje ogarnąc gameplay, fabułę itp. Ogólnie dużo musi pójść dobrze żeby zrobić taką grę. Dlatego jest ich tak mało. Dlatego nawet te które są mają problemy. W Sleeping Dogs czy Watch Dogs np. fizyka jazdy jest koszmarna. W grach CDPR symulacja świata niemal nie istnieje. GTA też daleko do ideału i musiało robić kompromisy. Zwłaszcza że GTA 5 jest z czasów PS3. RDR2 jest dużo lepsze ale znnowu kosztowało lata pracy i furę pieniędzy. 

Co jak co Microsoft ma pieniądze ale wg mnie korporacyjne podejście sprawi że dostaniemy produkt nijaki jeżeli w ogóle wyjdzie.