Peter Serafinowicz, który użyczył głosu Darthowi Maulowi w Gwiezdnych wojnach: Mroczne widmo, po latach przyznał, że udział w filmie George’a Lucasa nie spełnił jego oczekiwań.
Choć Darth Maul pozostaje dziś jednym z najbardziej rozpoznawalnych złoczyńców w historii Gwiezdnych wojen, nie wszyscy uczestnicy produkcji wspominają pracę przy filmie z entuzjazmem. O swoich odczuciach opowiedział właśnie Peter Serafinowicz, aktor odpowiedzialny za głos Sitha w filmie Gwiezdne wojny: Część I – Mroczne widmo z 1999 roku.
Gwiezdne wojny: Część I – Mroczne widmo
Podkładał głos pod Dartha Maula. Po latach nie kryje rozczarowania
W rozmowie na podcaście Classic Clown przyznał, że po premierze filmu czuł ogromny niedosyt. Dlaczego?
To było największe rozczarowanie mojego życia w tamtym momencie. Naprawdę. Byłem podekscytowany tym, że biorę udział w czymś, co wydawało się absolutnie ikoniczne i niewyobrażalnie wielkie – stwierdził aktor.
Serafinowicz użyczył głosu Darthowi Maulowi, podczas gdy fizycznie postać odgrywał mistrz sztuk walki Ray Park. Problem polegał jednak na tym, że Maul otrzymał w filmie zaledwie kilka kwestii dialogowych, a jego rola była znacznie mniejsza, niż wielu fanów oczekiwało przed premierą. Nie zmieniło to faktu, że charakterystyczny wygląd bohatera oraz słynny pojedynek z Qui-Gon Jinnem i Obi-Wanem Kenobim sprawiły, iż Darth Maul szybko wyrósł na jedną z najpopularniejszych postaci całej sagi.
Warto pamiętać, że Mroczne widmo debiutowało w wyjątkowych okolicznościach. Był to pierwszy film z uniwersum Gwiezdnych wojen od czasu premiery Powrotu Jedi w 1983 roku. Po szesnastu latach przerwy oczekiwania fanów były ogromne, a powrót George'a Lucasa do odległej galaktyki urósł do rangi jednego z najważniejszych wydarzeń filmowych końca lat 90.
Film okazał się wielkim sukcesem kasowym, ale reakcje widzów były bardzo podzielone. Krytykowano między innymi dialogi, niektóre decyzje fabularne oraz postać Jar Jara Binksa. Z biegiem lat odbiór prequeli nieco się ocieplił, a wielu fanów zaczęło patrzeć na nie znacznie przychylniej niż w momencie premiery.
GramTV przedstawia:
Sam Darth Maul przeżył natomiast drugą młodość. Choć w Mrocznym widmie wydawało się, że jego historia dobiegła końca, bohater powrócił później w serialach animowanych Wojny Klonów i Rebelianci, gdzie stał się jedną z najważniejszych postaci całego uniwersum. W 2018 roku Ray Park ponownie wcielił się również w Maula w krótkim epizodzie filmu Han Solo: Gwiezdne wojny – historie. Ostatni powrót postać zanotowała w najnowszym serialu pt. Maul – Mistrz Cienia.
Co ciekawe, Serafinowicz nie uczestniczył już w późniejszych projektach związanych z tą postacią. W animacjach głos Maula przejął Sam Witwer, którego interpretacja jest dziś przez wielu fanów uznawana za definitywną wersję bohatera. Aktor nie krył również rozbawienia faktem, że George Lucas miał porównywać go do Jamesa Earla Jonesa, legendarnego głosu Dartha Vadera. Jak przyznał z charakterystycznym dla siebie humorem, skoro miał być „nowym Jamesem Earlem Jonesem”, liczył na nieco lepsze wynagrodzenie.
Dziennikarz filmowy, krytyk. Lubi otwarte podejście do kina i popkultury. Fantastykę w każdej postaci przeplata seansami klasyki. Gdy akurat nie gra w Diablo 4, nie pogardzi dobrym komiksem i książką.
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Napisz komentarz jako pierwszy!