Dyskusja o tym, czy sztuczna inteligencja przynosi więcej pożytku czy szkody, wciąż nie milknie. Do tematu swoje zdanie dorzucił ostatnio sam Andrzej Sapkowski, twórca sagi o Wiedźminie, który nie owijał w bawełnę. Jego dosadny komentarz odnosił się do tego, w jaki sposób sztuczna inteligencja może pomóc pisarzom w pisaniu książek.
Andrzej SapkowskiFot. PAP/P. Kula
Andrzej Sapkowski na temat wykorzystania AI w literaturze
O AI mówi się obecnie praktycznie wszędzie – od inwestycji gigantów technologicznych po coraz szersze zastosowanie w tworzeniu książek. Dyskusja trwa w świecie filmu i gier, ale najwyraźniej ma swoje odbicie także w światku literackim. Nie brakuje głosów sceptycznych, a jedno z nich właśnie padło z ust jednego z najbardziej rozpoznawalnych polskich pisarzy fantasy.
Sapkowski wypowiedział się na temat AI podczas listopadowego festiwalu Tales of the Weird: An Autumnal Festival, a niedawno w sieci opublikowano oficjalne nagranie jego rozmowy z publicznością. Pytany o potencjalne zagrożenia, jakie sztuczna inteligencja może stwarzać dla literatury i młodych autorów, nie szczędził mocnych słów:
GramTV przedstawia:
No cóż, mam pewną odpowiedź, ale jestem dość wstrzemięźliwy w udzielaniu jej. Ale biorąc pod uwagę, że nie ma tu żadnych dzieci… Wiecie, różnica pomiędzy prawdziwym talentem i inteligencją a sztuczną inteligencją jest absolutnie taką samą różnicą jak między naturalnym a sztucznym męskim narządem rozrodczym.
Choć Sapkowski nie rozwijał dalszych wywodów, jego komentarz jasno pokazuje, że dość sceptycznie podchodzi do wykorzystywania AI w tworzeniu książek. Narzędzie to może pomagać w redakcji tekstu, ale nie zastąpi ludzkiej wrażliwości. Dla wielu fanów twórczości Sapkowskiego to zapewne dobra wiadomość – przynajmniej w kwestii literackiej autentyczności kolejnych publikacji.
Dziennikarz filmowy z otwartym podejściem do kina i popkultury. Science fiction w każdej postaci przeplata seansami klasyki. Gdy akurat nie gra w Diablo 4, nie pogardzi dobrym komiksem i książką.