Co ma wspólnego najbardziej oczekiwane science fiction roku z hitem od Stevena Spielberga? Twórcy postawią na szokujące widowisko

Radosław Krajewski
2026/04/19 09:00
0
0

Ta produkcja zacznie się niczym film wojenny.

Pokaz fragmentu nadchodzącego filmu Diuna: Część trzecia podczas tegorocznego CinemaCon wywołał spore poruszenie wśród widzów i branży. Zamiast klasycznej sekwencji otwarcia, która ma zbudować pełną napięcia historię, twórcy zdecydowali się na bezpośrednie uderzenie, które od pierwszych minut ma rzucić odbiorców w sam środek chaosu, spowodowanego wirem wojny.

Diuna: Część trzecia

Diuna: Część trzecia będzie niczym Szeregowiec Ryan w otwierającej scenie filmu

Trzecia część sagi wyreżyserowanej przez Denisa Villeneuve’a pokaże dalsze losy Paula Atrydy, granego przez Timothéego Chalameta, który jako nowy imperator galaktyki musi zmierzyć się z konsekwencjami własnego mitu i roli mesjasza. Jednak zamiast rozwijać historię poprzez jeszcze większe widowisko, twórcy zdecydowali się na bardziej odważny kierunek.

Według relacji osób obecnych na pokazie, pierwsze minuty filmu przypominają surowe kino wojenne, w którym kamera trzyma się blisko bohaterów, a chaos i brutalność dominują nad pokazywaniem akcji w pełnej okazałości. Widzowie są świadkami wydarzeń, które od razu sygnalizują, że konflikt wymyka się spod kontroli i nie będzie tu miejsca na heroiczne czyny.

Nieprzypadkowo pojawiają się porównania do kultowego Szeregowca Ryana w reżyserii Stevena Spielberga. Kultowa scena lądowania w Normandii do dziś uchodzi za jeden z najbardziej realistycznych obrazów wojny w historii kina. Podobne podejście ma zostać przeniesione na grunt science fiction, gdzie zamiast plaży pojawi się kosmiczne pole bitwy, a zamiast romantyzowania konfliktu zobaczymy jego najbardziej brutalne oblicze.

GramTV przedstawia:

To znacząca zmiana względem literackiego pierwowzoru, czyli powieści Mesjasz Diuny autorstwa Franka Herberta. W książce kluczowy konflikt pozostaje poza główną historią, stanowiąc jedynie tło dla politycznych i psychologicznych konsekwencji działań Paula. W filmie Denis Villeneuve pokusił się o ukazanie Dżihadu, czyli wojny wywołanej przez głównego bohatera.

Decyzja o pokazaniu konfliktu w pełnej skali ma również inny cel. Twórcy chcą wyraźniej podkreślić, że historia Paula nie jest opowieścią o bohaterze, lecz o człowieku, który uruchomił machinę fanatyzmu i przemocy. Zamiast ikonicznego przywódcy widzowie mają zobaczyć konsekwencje jego działań w praktyce, pełne cierpienia, strachu i destrukcji.

Przypomnijmy, że Diuna: Część trzecia zadebiutuje w kinach już 18 grudnia bieżącego roku.

Komentarze
0



Nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Napisz komentarz jako pierwszy!