Ostatni weekend upłynął pod znakiem League of Legends. Rozpoczęły się bowiem najważniejsze rozgrywki LoL-a w naszym kraju.
Co istotne, inauguracja Rift Legends, oficjalnych mistrzostw Polski w League of Legends, miała charakter nietypowy. Odbyła się wszak w środowisku lanowym.
Rift Legends
Mistrzostwa Polski w LoL-u ruszyły we Wrocławiu
Zimowy split Rift Legends rozpoczął się w Kinie Nowe Horyzonty we Wrocławiu. To tam pojawili się czołowi gracze LoL-a w naszym kraju. Dodatkowych emocji dodawał jednak fakt, że zabrakło ubiegłorocznych dominatorów rozgrywek z Zero Tenacity. Wszystko przez to, że serbska organizacja została usunięta z ligi przez problemy finansowe. Tym samym otworzyły się drzwi do sukcesu dla innych składów.
Przez cały weekend zawodnicy zasiadali do komputerów ACTINA i rywalizowali między sobą w ramach fazy swiss. Najlepiej wypadł jeden z nowicjuszy, czyli powołany do życia przed tym sezonem Bomba Team. Skład ten wygrał wszystkie 3 swoje mecze i w cuglach zagwarantował sobie bezpośredni awans do play-offów, pomijając przy tym fazę grupową. Na drugim biegunie znalazło się devils.one – 3 porażki z rzędu oznaczały, że dla tego zespołu zimowy split już się zakończył.
Duża sala kinowa, dużo ludzi, głośne trybuny. To się ceni i ja jako komentator doceniam przede wszystkim w tym lanie to, że słychać casterów. W końcu jest dobre nagłośnienie, słychać, co mówimy, jakie mega mądrości wypowiadamy. Poza tym myślę, że przede wszystkim dopisuje liczebność osób. Rzadko kiedy są pustki na ważnych meczach, to mi się podoba. Szczególnie dziś, w niedzielę, idzie to wszystko sprawnie. Do tego hotel blisko. Logistycznie to, szczerze mówiąc, topka. Nie pamiętam lana lepszego pod tym kątem – zapewniał jeden z komentatorów Piotr "CzarnyPiotruś" Barański.
GramTV przedstawia:
Na miejscu poza samymi graczami pojawiło się też wiele innych rozpoznawalnych twarzy polskiego League of Legends. Z projektem Legends Academy by Żabka obecny był Fryderyk "Veggie" Kozioł. Spotkania komentował Damian "Nervarien" Ziaja, a wszystkiemu przyglądał się Michał "Avahir" Kudliński, świeżo mianowany producent Rift Legends.
Jeżeli chodzi o zimowy split mistrzostw Polski w League of Legends, to był dopiero początek. Dalsza część zmagań odbywać się będzie już w internecie i tak aż do 7 marca, czyli do wielkiego finału. Jego zwycięzca zgarnie nie tylko tytuł mistrzowski i 4,5 tysiąca euro, ale ponadto zapewni sobie miejsce na EMEA Masters 2026 Winter, czyli międzynarodowych rozgrywkach europejskich.
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Napisz komentarz jako pierwszy!