Brazylia uderza w cyfrową dystrybucję. Nowe prawo może zmienić przyszłość gier

Radosław Krajewski
2026/07/12 10:00
1
0

To pierwszy kraj, który tak mocno chce uregulować rynek gier.

Brazylijscy politycy coraz uważniej przyglądają się prawom konsumentów w branży gier. W centrum zainteresowania znalazły się zarówno produkcje wymagające stałego połączenia z serwerami, jak i plany Sony dotyczące stopniowego odchodzenia od fizycznych nośników.

PlayStation
PlayStation

Brazylia chce zmienić prawo, aby zatrzymać uśmiercanie gier

Deputowana federalna Jandira Feghali przedstawiła projekt ustawy inspirowany inicjatywą Stop Killing Games. Jej celem jest ograniczenie sytuacji, w których gry sieciowe stają się całkowicie niedostępne po zakończeniu oficjalnego wsparcia.

Zgodnie z proponowanymi przepisami wydawcy mieliby obowiązek jasno informować klientów już w momencie sprzedaży, że dana produkcja jest zależna od działania serwerów. Musieliby również określić minimalny okres wsparcia, który nie mógłby być krótszy niż dwa lata od premiery gry w Brazylii.

Projekt zakłada także konieczność poinformowania graczy o planowanym wyłączeniu usługi co najmniej 180 dni wcześniej. Komunikaty miałyby pojawiać się bezpośrednio w grze, na oficjalnych kanałach społecznościowych oraz za pośrednictwem innych dostępnych metod kontaktu.

Ustawa przewiduje trzy możliwe rozwiązania po zamknięciu serwerów. Wydawca mógłby przygotować aktualizację umożliwiającą rozgrywkę bez dostępu do sieci, udostępnić społeczności narzędzia pozwalające na dalsze utrzymywanie gry albo zwrócić graczom część pieniędzy. Wysokość rekompensaty miałaby zależeć między innymi od czasu, przez jaki użytkownik korzystał z produktu.

Firmy, które nie zastosowałyby się do nowych obowiązków, musiałyby liczyć się z karami finansowymi. Projekt nadal jednak znajduje się na wczesnym etapie procesu legislacyjnego i będzie musiał przejść przez kilka kolejnych procedur, zanim ewentualnie stanie się obowiązującym prawem.

GramTV przedstawia:

Podobne postulaty od dłuższego czasu pojawiają się w Europie za sprawą kampanii Stop Killing Games. Jej zwolennicy domagają się, aby zakupione produkcje nie znikały całkowicie tylko dlatego, że wydawca zdecydował się zakończyć obsługę serwerów.

Osobną inicjatywę podjęła deputowana federalna Erika Hilton, która wystąpiła o zbadanie działalności Sony Interactive Entertainment oraz planów związanych z całkowitym przejściem na cyfrową dystrybucję. W swoim wniosku Hilton zwróciła uwagę, że rezygnacja z fizycznych wydań może ograniczyć prawa tradycyjnie związane z posiadaniem gier. Dotyczy to między innymi możliwości odsprzedaży produktu, pożyczenia go znajomym oraz zachowania go na przyszłość.

Deputowana podkreśliła również, że część Brazylii nadal nie posiada odpowiedniego dostępu do szybkiego internetu. W wielu regionach gracze wciąż są zależni od sklepów stacjonarnych oraz rynku używanych gier, dzięki którym mogą kupować produkcje w bardziej przystępnych cenach.

Zdaniem Hilton plany Sony mogą pozostawać w sprzeczności z niektórymi zapisami brazylijskiego kodeksu ochrony konsumentów. Z tego powodu polityk zwróciła się do Senacon, rządowej instytucji odpowiedzialnej za prawa konsumenckie, z prośbą o przeprowadzenie postępowania wyjaśniającego.

Sprawa nabiera znaczenia w kontekście informacji o planowanym zakończeniu produkcji płyt z grami przez Sony w 2028 roku. Decyzja spotkała się z wyraźnym sprzeciwem społeczności PlayStation. Oficjalne wpisy firmy w mediach społecznościowych są regularnie zalewane komentarzami graczy, którzy protestują przeciwko eliminowaniu fizycznych wydań.

Komentarze
1
sc
Gramowicz
Dzisiaj 10:10

I to jest realna odpowiedź na zabijanie gier.