Avatar 4 zaprezentuje wielką zmianę. Fani serii science fiction muszą się na to przygotować

Radosław Krajewski
2026/05/01 19:00
0
0

Aktorka potwierdziła ważny szczegół w kolejnej części Avatara.

Kolejna odsłona serii Avatar rozpocznie zupełnie nowy rozdział dla rodziny Sullych, a wszystko wskazuje na to, że zmiany będą znacznie większe, niż można było przypuszczać. W trzeciej części widzowie zobaczyli bardziej surowe i niebezpieczne regiony Pandory, w tym wulkaniczne tereny pokryte popiołem należące do klanu Mangkwan oraz przestrzenie zamieszkiwane przez handlarzy wiatru. Jednocześnie historia przyniosła istotne zwycięstwo Na’vi nad RDA, pełną akceptację Spidera i chwilę wytchnienia dla Jake’a i Neytiri. Mimo tego finał nie oznacza końca opowieści.

Avatar: Ogień i popiół
Avatar: Ogień i popiół

Avatar 4 – fani muszą przygotować się na ośmioletni przeskok czasowy

Nadchodzący, wciąż niezatytułowany Avatar 4 ma wprowadzić aż ośmioletni przeskok czasowy. To rozwiązanie otwiera drzwi do eksploracji zupełnie nowych obszarów Pandory oraz pogłębienia wątków bohaterów, którzy wkroczą w kolejny etap swojego życia.

W rozmowie z The Direct aktorka Trinity Jo-Li Bliss, wcielająca się w Tuk, zdradziła pierwsze szczegóły dotyczące skali zmian:

Nakręciliśmy niewielki fragment filmu, jeszcze przed tym epickim przeskokiem czasowym, który naprawdę rozszerzy tę historię, zarówno pod względem planów bohaterów, jak i ekosystemów Pandory. Mam wrażenie, że ledwo dotknęliśmy powierzchni tego świata, tego, co o nim wiemy i jak głęboko można w nim zanurkować.

Aktorka przyznała również, że produkcja jest na bardzo wczesnym etapie:

Mam ogromną nadzieję, że będziemy mogli to kontynuować. Nakręciliśmy naprawdę niewielką część i dobrze to pamiętam. Miałam wtedy dziewięć lat, a teraz mam szesnaście. To trochę szalone.

GramTV przedstawia:

Nowe środowiska Pandory były zapowiadane już wcześniej przez Camerona. W planach znalazły się pustynie, góry, lasy borealne oraz regiony polarne. Ponieważ te ostatnie nie pojawiły się jeszcze na ekranie, wiele wskazuje na to, że właśnie one odegrają ważną rolę w kolejnej odsłonie.

Bliss potwierdziła także, że poprzednie filmy tworzą jedną spójną historię, natomiast przyszłe części pójdą w nowym kierunku:

Czasami mam wrażenie, że jestem trzymana w niepewności, ale wiem, ile filmów planujemy. To ciekawe, bo Istota wody oraz Ogień i popiół powstawały z myślą o częściach czwartej i piątej. To jedna historia, którą mam nadzieję dokończymy. Natomiast czwarta i piąta część będą już czymś zupełnie innym, nowym rozdziałem.

Mimo ogromnej popularności serii, przed twórcami stoją wyzwania, przede wszystkim związane z kosztami produkcji. Choć Ogień i popiół przekroczył miliard dolarów wpływów, wynik ten dla wielu okazał się rozczarowujący w kontekście budżetu. Cameron zapowiada jednak, że szuka sposobów na obniżenie kosztów realizacji kolejnych części.

Przypomnijmy, że premiera Avatar 4 planowana jest obecnie na 21 grudnia 2029 roku.

Komentarze
0



Nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Napisz komentarz jako pierwszy!