Arcydzieło science fiction z robotami skończyło 13 lat. Film rozpoczął zupełnie nową serię

Radosław Krajewski
2026/07/12 13:30
0
0

Trzynaście lat temu w kinach pojawiło się widowisko Guillermo del Toro.

Dokładnie 13 lat temu do amerykańskich kin trafił Pacific Rim, widowiskowy film science fiction, w którym gigantyczne roboty stanęły do walki z potworami z innego wymiaru. Produkcja Guillermo del Toro nie okazała się bezdyskusyjnym sukcesem finansowym, ale z czasem zdobyła status filmu kultowego i przypomniała zachodniej publiczności o gatunkach kaiju oraz mecha.

Pacific Rim

Pacific Rim – minęło trzynaście lat od premiery filmu science fiction od Guillermo del Toro

Film przedstawiał niedaleką przyszłość, w której Ziemia regularnie atakowana jest przez gigantyczne stworzenia nazywane kaiju. Potwory przedostają się na naszą planetę przez międzywymiarowy portal znajdujący się na dnie Oceanu Spokojnego. W odpowiedzi na zagrożenie ludzkość stworzyła Jaegery – ogromne maszyny bojowe sterowane jednocześnie przez dwóch pilotów, których umysły zostają połączone za pomocą procesu określanego jako drift. Głównymi bohaterami produkcji byli Raleigh Becket, grany przez Charliego Hunnama, oraz Mako Mori, w którą wcieliła się Rinko Kikuchi. W obsadzie znaleźli się także Idris Elba, Charlie Day, Burn Gorman i Ron Perlman.

Film wyróżniał się przede wszystkim monumentalnymi scenami walk, charakterystycznymi projektami maszyn i potworów oraz ogromną skalą przedstawionego świata. Guillermo del Toro nie ukrywał przy tym swojej fascynacji japońskimi produkcjami o kaiju i wielkich robotach. Reżyser chciał jednak nie tyle kopiować konkretne filmy czy seriale, ile stworzyć własne widowisko przepełnione miłością do tych gatunków. Końcowe napisy zostały poświęcone między innymi Ishirō Hondzie, reżyserowi pierwszej Godzilli, oraz legendarnemu twórcy efektów specjalnych Rayowi Harryhausenowi.

Produkcja Pacific Rim kosztowała około 190 milionów dolarów. Film zarobił w kinach na całym świecie ponad 411 milionów dolarów, z czego jedynie około 102 miliony pochodziły z Ameryki. Oznaczało to, że niemal trzy czwarte wpływów zapewniły pozostałe rynki.

Szczególnie istotna okazała się dystrybucja w Chinach, gdzie film zarobił ponad 130 milionów dolarów. Mimo przekroczenia granicy 400 milionów dolarów Pacific Rim nie został jednak uznany za ogromny sukces finansowy. Wysoki budżet produkcyjny, kosztowna kampania promocyjna oraz udział kin i dystrybutorów w przychodach sprawiły, że rezultat był dla wytwórni co najwyżej średni.

Film poradził sobie znacznie słabiej w Ameryce Północnej, gdzie podczas premierowego weekendu zarobił 37,3 miliona dolarów. Zajął wówczas trzecie miejsce, przegrywając między innymi z animacją Minionki rozrabiają oraz komedią Jeszcze większe dzieci. Wynik był niższy od oczekiwań związanych z jednym z największych widowisk lata 2013 roku.

Pacific Rim spotkał się z przeważnie pozytywnym przyjęciem krytyków. W serwisie Rotten Tomatoes film uzyskał 72 procent pozytywnych recenzji. Recenzenci chwalili przede wszystkim stronę wizualną, skalę starć oraz entuzjazm, z jakim del Toro podszedł do konwencji filmów o wielkich potworach.

GramTV przedstawia:

Nieco bardziej zachowawcze oceny zebrał w serwisie Metacritic, gdzie średnia wyniosła 65 punktów na 100 na podstawie 48 recenzji. Część dziennikarzy podkreślała, że pod efektowną warstwą wizualną kryje się stosunkowo prosta historia oraz niezbyt rozbudowani bohaterowie. Inni zwracali jednak uwagę, że film wyróżniał się na tle typowych hollywoodzkich blockbusterów autorskim stylem, energią oraz szczerym przywiązaniem reżysera do przedstawionego świata.

Z biegiem lat odbiór Pacific Rim stał się jeszcze bardziej przychylny. Produkcja zyskała wierną grupę fanów, którzy doceniają między innymi ciężar poruszających się Jaegerów, skalę starć i fakt, że film traktuje swoją pozornie absurdalną koncepcję z całkowitą powagą.

Wpływ Pacific Rim na kino science fiction trudno mierzyć wyłącznie wynikami finansowymi. Film pojawił się w okresie, gdy zachodnia publiczność kojarzyła wielkie roboty przede wszystkim z serią Transformers, natomiast klasyczne produkcje kaiju pozostawały zjawiskiem znacznie bardziej niszowym. Widowisko del Toro połączyło obie konwencje i zaprezentowało je w formie wysokobudżetowego, hollywoodzkiego blockbustera.

Pacific Rim nie zapoczątkował samodzielnie późniejszego powrotu wielkich potworów do kin, ale stał się ważnym elementem tego procesu. Rok po jego premierze na ekrany trafiła amerykańska Godzilla Garetha Edwardsa, która rozpoczęła rozwijane do dziś MonsterVerse. Film del Toro pokazał natomiast, że konwencja kaiju może zostać przedstawiona zachodniej widowni bez ironicznego dystansu i bez ukrywania inspiracji japońską popkulturą.

Produkcja pomogła również spopularyzować samo określenie „kaiju” wśród widzów, którzy wcześniej nie mieli kontaktu z japońskim kinem fantastycznym. Dla części publiczności Pacific Rim stał się pierwszym spotkaniem z typowymi dla gatunku motywami, takimi jak gigantyczne potwory niszczące miasta, wyspecjalizowane jednostki obronne czy sterowane przez ludzi wielkie maszyny.

Film doczekał się wydanej w 2018 roku kontynuacji zatytułowanej Pacific Rim: Rebelia, komiksów oraz animowanego serialu Pacific Rim: The Black dostępnego na platformie Netflix. Żadna z późniejszych produkcji nie zdobyła jednak równie dużego uznania jak pierwsza część.

Komentarze
0



Nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Napisz komentarz jako pierwszy!