Anthem żyje? Moderzy próbują udowodnić, że tak

Maciej Petryszyn
2026/01/21 23:50
0
0

Od kilku dni o grze Anthem można mówić z przedrostkiem “świętej pamięci”. Porażka BioWare i Electronic Arts opuściła ten padół łez, jak się wydaje, bezpowrotnie.

A może nie? Kłam zawartemu we wstępie twierdzeniu próbują członkowie anthemowej społeczności. Wygląda zresztą na to, że osiągają oni już jakieś sukcesy na swojej drodze.

Anthem
Anthem

Społeczność z pierwszym sukcesem w kwestii przywrócenia Anthem do życia

Użytkownik o nicku And799 upublicznił materiał wideo, na którym jak gdyby nigdy nic gra sobie w Anthem. Mało? W pewnym momencie twórca uruchamia grę również w drugim oknie, a po chwili dołącza do rozgrywki z pierwszego okna. A to wszystko z całkowitym pominięciem serwerów Electronic Arts, bo te przecież zostały wyłączone kilka dni temu.

Ten pokaz dał ogromną nadzieję tym, których rozczarowała decyzja EA. I nie chodzi tutaj o samo zamknięcie serwerów, bo to przecież zapowiedziano wiele miesięcy temu. Nieliczni, którzy dobrze się w Anthem bawili, mieli nadzieję, iż twórcy umożliwią im dalszą zabawę np. w trybie offline lub na lokalnych serwerach. Tak się jednak nie stało, a odzewem na to było m.in. powstanie fanowskiej grupy The Fort's Forge.

GramTV przedstawia:

Jak się zresztą okazuje, twórca powyższego materiału działa wraz ze wspomnianą grupą, o czym poinformował jeden z jej członków na Reddicie:

Hej, ludzie. Tutaj Laurie z The Fort's Forge. And799 działa razem z nami. To nadal trochę prowizoryczna rzecz, dlatego chcę poprosić ludzi, by nieco ostudzili swoje oczekiwania. Wiele rzeczy zwyczajnie nie działa zgodnie z oczekiwaniami i zdecydowanie potrzebują one przynajmniej pewnego dopracowania. Najlepszym sposobem, by śledzić postępy, jest dołączenie na naszego Discorda. Zdecydowanie zamierzamy wydać ogłoszenie, gdy poczynimy bardziej znaczące postępy.

Cała inicjatywa ma jeszcze jeden problem. Biorąc pod uwagę korporacyjne standardy nie można wykluczyć, że Electronic Arts prędzej niż później zdusi cały projekt ustami swoich prawników. Znamy już tego typu sytuacje z przeszłości i podobnie może być i tym razem. Wszak nie po to EA kasowało projekt, by ten bez kontroli właścicieli marki żył swoim życiem. Nawet, gdyby miałoby to być życie po życiu.

Komentarze
0



Nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Napisz komentarz jako pierwszy!