American McGee wraca do tworzenia gier. I do uniwersum Alicji w Krainie Czarów

Maciej Petryszyn
2026/03/08 19:00
1
1

W 2023 roku American McGee ogłosił, że kończy z robieniem gier. Ostatecznie jednak weteran game devu nie wytrwał w tym postanowieniu zbyt długo.

Oto bowiem McGee powraca do branży. I chce stworzyć kolejną grę w swoim szalonym uniwersum.

Alice: Madness Returns
Alice: Madness Returns

American McGee wraca z emerytury

McGee swoją karierę w tworzeniu gier zaczął z wysokiego C, bo w słynnym id Software. Tam brał udział w pracach m.in. nad takimi grami, jak Wolfenstein 3D, Doom oraz Quake. Potem jednak deweloper postanowił związać się z Electronic Arts, a wszystko po to, by w ramach American McGee's Alice móc zrealizować swoją wizję. Wizję opartą na słynnej Alicji w Krainie Czarów, ale ukazanej w bardziej mroczny i brutalny sposób. Tytuł ten ukazał się w 2000 roku, a 11 lat później doczekał się również kontynuacji Alice: Madness Returns. Powstać miała też 3. część, Alice: Asylum, ale EA odrzucało wszelkie związane z nią pomysły.

W obliczu takiego rozwoju wypadków McGee w 2023 roku postanowił przejść na emeryturę. Równocześnie wraz ze swoją żoną, Yeni Zhang, skupił się na założonej kilka lat wcześniej firmie, Plushie Dreadfuls. W jej ramach powstała linia pluszaków, która okazała się sporym sukcesem sprzedażowym. Rozmiar tego sukcesu prawdopodobnie zaskoczył nawet samego McGee. Niemniej przełomem był okres pracy w sklepie Plushie Dreadfuls w Tokio. To tam Amerykanin miał spotkać się ze sporą miłością japońskich fanów względem mrocznego uniwersum Alicji.

[Zdałem sobie sprawę – przyp. red.], że wciąż mam te historie do opowiedzenia. Nie mogę po prostu dusić w sobie tych [pomysłów – przyp. red.], ponieważ kiedy duszę w sobie takie pomysły, doprowadza mnie to do szaleństwa – podsumował McGee w rozmowie z GamesRadar.

GramTV przedstawia:

W tej sytuacji 53-latek zdecydował się wrócić do pracy. Sprawa jest jednak skomplikowana, bo prawa do marki Alice nadal posiada Electronic Arts, przez co nie ma mowy o stworzeniu pełnoprawnej 3. części. Zamiast tego powstanie tytuł powiązany z poprzednimi dziełami McGee, swoisty duchowy następca. Tam śledzić będziemy losy sieroty o imieniu James. Całość ma być powiązana z Alice: Madness Returns, aczkolwiek w sposób raczej subtelny, by nie doszło do żadnych konfliktów na gruncie prawnym.

Postawiłem sobie za punkt honoru, aby wyraźnie połączyć początek gry Plushie Dreadfuls z zakończeniem Madness Returns. I w związku z tym można to nazwać duchową kontynuacją. Istnieje pewien oczywisty punkt styku, ale nie taki, który wpędziłby nas w kłopoty z prawnikami – zapewnił McGee.

Komentarze
1
Niakadan
Gramowicz
Dzisiaj 04:06

Super że wraca, tfu na EA games chciwe corpo które nie da nawet alicjie Mccgee na goga