AMD odrzuca reklamację procesora Ryzen 9 7950X3D

Paweł Rudy
2026/06/09 20:58
2
0

Firma nie przyjmuje procesorów z “widocznymi uszkodzeniami”.

Właściciel procesora Ryzen 9 7950X3D twierdzi, że firma AMD odrzuciła jego zgłoszenie gwarancyjne po tym, jak na tylnej części obudowy procesora pojawiło się widoczne wybrzuszenie.

Według wpisu awaria nastąpiła w momencie, gdy komputer znajdował się w stanie bezczynności, a nie podczas grania, flashowania BIOS-u czy ręcznego podkręcania.

Zestaw PC został złożony w maju 2023 roku i składał się z płyty głównej Gigabyte X670E AORUS MASTER, pamięci Kingston Fury Beast DDR5-6000 oraz zasilacza be quiet! Dark Power 13 1000W Titanium.

Profil EXPO był włączony, jednak właściciel twierdzi, że nie stosował ręcznego podkręcania, ani ręcznych zmian napięcia SoC.

AMD odrzuca reklamację procesora Ryzen 9 7950X3D

System rzekomo wyłączył się 28 kwietnia 2026 roku po głośnym trzasku i nie chciał się już uruchomić.

Gigabyte zbadało później płytę główną i zgłosiło uszkodzenie danych BIOS-u.

GramTV przedstawia:

Pamięć BIOS została ponownie sflashowana, skorygowano wyrównanie pinów w gnieździe procesora, a płyta pomyślnie przeszła testy napięcia oraz ponad 64 godziny testów obciążeniowych z innym procesorem Ryzen 9 7950X3D i dopasowaną pamięcią.

Procesor został najpierw zgłoszony za pośrednictwem lokalnego kanału gwarancyjnego, gdzie reklamacja została odrzucona z powodu „widocznych uszkodzeń spowodowanych przez człowieka”.

AMD przeanalizowało zdjęcia i stwierdziło, że zauważyło wybrzuszenie z tyłu procesora, dodając, że uszkodzenia fizyczne nie są objęte gwarancją.

Właściciel twierdzi, że AMD podjęło tę decyzję na podstawie zdjęć, a nie po otrzymaniu procesora do fizycznej inspekcji.

Sprawa pozostaje niejasna, ponieważ pierwotna wersja BIOS-u nie jest już znana po tym, jak płyta została ponownie sflashowana.

Komentarze
2
Silverburg
Gramowicz
Dzisiaj 22:02
JakiśNick napisał:

Przecież on jest ewidentnie zjarany. Jak użytkownik miałby fizycznie spowodować takie uszkodzenie? Przyłożyć lutownicę do niego co najwyżej. 

Zdaje się, że stosują zasadę "nie mamy pana płaszcza i co nam pan zrobi?".

JakiśNick
Gramowicz
Dzisiaj 21:25

Przecież on jest ewidentnie zjarany. Jak użytkownik miałby fizycznie spowodować takie uszkodzenie? Przyłożyć lutownicę do niego co najwyżej.