Była wokalistka Arch Enemy, Alissa White-Gluz, opowiedziała o swojej muzycznej przyszłości.
Była wokalistka Arch Enemy, Alissa White-Gluz opowiedziała o swojej nowej muzycznej drodze w wywiadzie dla podcastu “Behind The Screams”, Extreme Vocal Institute, prowadzonego przez trenera wokalnego Davida Benitesa. Artystka promuje właśnie The Room Where She Died, czyli pierwszy singiel zapowiadający jej długo wyczekiwany solowy debiut.
Alissa White-Gluz
Alissa White-Gluz promuje swój solowy debiut
Muzykę do wspomnianego utworu skomponował Oliver Palotai, klawiszowiec zespołu Kamelot, natomiast Alissa White-Gluz odpowiada za wszystkie partie wokalne, licząc w tym ich wykonanie, nagranie oraz teksty. Alissa napisała również scenariusz do teledysku, który zrealizowała serbska firma produkcyjna iCODE Team. Alissa powiedziała:
Scenariusz do tego klipu napisałam razem z Oliverem, który gra ze mną gitarę w tym utworze. Wspólnie napisaliśmy piosenkę i scenariusz do wideo. To był moment ogromnej inspiracji, mieliśmy świetny flow i czuliśmy, że jesteśmy “w strefie”. Zawsze, gdy piszę piosenki, wyobrażam sobie, jak zabrzmią na żywo i jak mogą wyglądać w teledysku. Jestem “dzieckiem MTV” i uwielbiam opowiadać historie obrazem, który podkreśla muzykę, a nie odwrotnie.
Alissa White-Gluz zdradziła również kulisy realizacji klipu:
To był bardzo długi dzień zdjęciowy, pełen zmian kostiumów, aktorów i skomplikowanych ujęć. Byłam podwieszona na uprzęży i unosiłam się w powietrzu. Było intensywnie, ale też niezwykle satysfakcjonująco, bo dokładnie wiedzieliśmy, jaką historię chcemy opowiedzieć.
Artystka udostępniła niedawno pełny scenariusz teledysku swoim patronom na Patreonie, chcąc pokazać im proces twórczy i różnice między improwizowanymi a w pełni zaplanowanymi produkcjami wideo. Podczas rozmowy Benites zwrócił uwagę, że w teledysku Alissa gra na gitarze, co nie jest dla niej typowe:
Gram na gitarze wyłącznie jako narzędzie do pisania piosenek. Nie jestem dobrą gitarzystką, moim instrumentem jest wokal. Gitara i fortepian pozwalają mi jednak tworzyć podstawy utworów. Na początku wydawało mi się, że szybko robię postępy, a potem nagle uderzyłam w ścianę. Ale zostawię wirtuozerię gitarową moim przyjaciołom, dla mnie gitara pozostanie narzędziem do pisania.
White-Gluz podkreśliła, że przy pracy nad solowym albumem skupia się na współpracy:
Uwielbiam pracować z przyjaciółmi i muzykami, których szanuję. Mam zaplanowanych kilka sesji, podczas których po prostu będziemy jamować i zobaczymy, co z tego wyjdzie. Chcę, żeby fundamentem mojej kariery było robienie dobrej muzyki z dobrymi ludźmi i czerpanie z tego radości.
GramTV przedstawia:
W dalszej części rozmowy Alissa odniosła się także do realiów współczesnego przemysłu muzycznego:
Mit “zrobienia kariery” nie istnieje. Nigdy się nie “dochodzi”. Po prostu pracujesz, a jeśli masz szczęście, pracujesz więcej z dobrymi ludźmi i możesz się z tego utrzymać. Dziś branża jest niezwykle trudna, dlatego muzykę trzeba tworzyć przede wszystkim z miłości.
Przypomnijmy, że 23 listopada 2025 roku, Arch Enemy ogłosiło rozstanie z Alissą White-Gluz. Zespół podziękował jej za wspólne lata i zapowiedział nowy rozdział w 2026 roku. Sama wokalistka napisała wówczas, że po 12 latach w grupie jest wdzięczna fanom i nie może się doczekać, aby zaprezentować nowe projekty.
White-Gluz dołączyła do Arch Enemy w 2014 roku, zastępując Angelę Gossow i nagrała z zespołem cztery albumy studyjne: War Eternal (2014), Will To Power (2017), Deceivers (2022) oraz Blood Dynasty (2025). Wcześniej była wokalistką kanadyjskiej formacji The Agonist. 40-letnia artystka od lat wykorzystuje swoją twórczość jako narzędzie społecznego przekazu, poruszając tematy ochrony środowiska, weganizmu i praw zwierząt.
Jej solowy album, sygnowany po prostu jako “Alissa”, jest już ukończony, choć data premiery nie została jeszcze ogłoszona. Materiał ma mieć ciężki, wielogatunkowy charakter, łączący metal, rock, elementy progresywne oraz różnorodne techniki wokalne, od growlu po czyste i operowe partie.
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Napisz komentarz jako pierwszy!