Premiera Steam Machine nastąpiła niespodziewanie. Niemniej raczej nie takiego odbioru spodziewało się Valve.
Z jednej strony wysoka cena, z drugiej niezadowalające podzespoły. Nie brzmi to jak przepis na sukces.
Steam Machine
Podstawowe PlayStation 5 lepsze od Steam Machine
Od momentu, gdy Valve oficjalnie podało podzespoły napędzające Steam Machine, nie brakowało głosów wskazujących na potencjalnie niską wydajność. Pojawiły się nawet przewidywania, iż steamowy komputer, chociaż kosztuje znacznie więcej niż PlayStation 5, będzie oferować niższą jakość obrazu. Kanał Digital Foundry postanowił na własną rękę zweryfikować te oceny i sprawdzić, jak Steam Machine i PlayStation 5 poradzą sobie z dokładnie tymi sami tytułami. Wybór padł m.in. na Alana Wake’a 2 – produkcję Remedy Entertainment. Wydana jeszcze w 2023 roku gra uchodzi za jedną z bardziej zaawansowanych technologicznie pozycji na rynku, a przez to jest wymagającym poligonem doświadczalnym.
Warto w tym miejscu wspomnieć, że do testów wykorzystano bazową wersję PlayStation 5, działającą w trybie wydajności. Ta w AW2 podczas nocnego poruszania się po lesie z poruszającym się po obiektach świetle latarki wyciągała 50-56 klatek na sekundę. Tymczasem Steam Machine, przy użyciu dopasowanych ustawień i w dokładnie tym samym fragmencie rozgrywki, potrafiła zejść poniżej 40 FPS-ów, osiągając w trakcie materiału 46-51 klatek na sekundę. Tak więc to, co dla komputera Valve było sufitem, dla konsoli Sony było niemal dolną granicą. Dla porównania – standardowe PS5 bez napędu kosztuje od 549,99 euro, podczas gdy najtańsza Maszyna Steama to wydatek rzędu 1039 euro.
GramTV przedstawia:
W sumie takich wersji Steam Machine otrzymało cztery. Różnią się one pojemnością dysku twardego – 512 GB lub 2TB – oraz ewentualną obecnością Steam Controllera. A polskie ceny? Od niespełna 4,5 tysiąca zł do nawet 6 tysięcy zł.
Absolwent dziennikarstwa sportowego na Uniwersytecie im. Adama Mickiewicza w Poznaniu. Pasjonat esportu, piłki nożnej i polityki. Od 2026 roku redaktor Gram.pl.