Krzysztof Zanussi, jeden z najbardziej znanych twórców polskiego kina, znalazł się w samym środku produkcyjnych problemów. Jego najnowszy film – Całopalenie –najwyraźniej nie jest łakomym kąskiem dla aktorów. Jak podaje Onet.pl, projekt, który sam reżyser określa jako możliwe zwieńczenie swojej kariery, niemal nie doszedł do skutku – wszystko przez problemy finansowe i nagłe odejście głównych aktorów.
Krzysztof Zanussionet.pl
Krzysztof Zanussi ma problemy z Całopaleniem
Zanussi od dekad pozostaje jednym z najważniejszych twórców polskiego kina, znanym z filmów poruszających tematy moralne, filozoficzne i egzystencjalne. Takie tytuły jak Życie rodzinne czy Barwy ochronne ugruntowały jego pozycję jako reżysera, który konsekwentnie stawia pytania o sens życia, odpowiedzialność i miejsce człowieka w świecie. Jego najnowszy film, Całopalenie, ma jednak problemy. Twórca nie ukrywa zaskoczenia decyzją obsady.
Jest to pewnie mój ostatni film i szczególnie mi na nim zależy. Niemniej, ku mojemu wielkiemu zaskoczeniu, dwoje aktorów do głównych ról, wcześniej już umówionych, odmówiło. Powiedzieli, że nie chcą w tym grać. W jakiś sposób, jeśli dobrze ich zrozumiałem, bo tłumaczyli mi to przez telefon, to była kwestia dystansu, że do tej tematyki nie chcą przylgnąć. Nie chcą o żadnych sprawach duchowych rozważać i że to jest im świat obcy.
Sytuację dodatkowo skomplikowały kwestie finansowe. Produkcja została postawiona pod ścianą – albo natychmiastowe rozpoczęcie zdjęć, albo utrata części budżetu.
Ten projekt był planowany na 2026 r. Uzyskał pieniądze, natomiast był w zawieszeniu i nagle w pierwszych dniach grudnia 2025 r. okazało się, że trzeba natychmiast zrobić kilka dni zdjęciowych, ponieważ jakieś inne pieniądze, które były na ten film przeznaczone, przepadną. Bez obsady, bez dokumentacji, w dzikim pośpiechu ruszyliśmy z tą produkcją. Wynikało to z tego, że albo byśmy ruszyli, albo tego filmu miałoby już nie być.
86- letni reżyser przyznaje, że ratowanie filmu odbywało się w ostatniej chwili i w atmosferze improwizacji.
Musiałem szybko szukać zmiany, przesunąć jednego aktora z jednej do drugiej roli. Ratowałem się naprawdę rozpaczliwie, bo dopiero dzień przed zdjęciami wiedzieliśmy, z kim to kręcimy i dalej do reszty filmu muszę teraz dopiero rozpocząć szerokie poszukiwania.
GramTV przedstawia:
Mimo tych trudności zdjęcia do Całopalenia ruszyły na początku marca 2026 roku. Sam reżyser zapowiada, że film będzie opowieścią o duchowości i poszukiwaniu sensu:
Mogę powiedzieć, że Całopalenie jest o potrzebie absolutu, o tym, że świat materialny nie wystarcza, żeby zaspokoić nasze potrzeby duchowe.
Na razie pozostaje mieć nadzieję, że produkcja wejdzie na prostą i kolejne etapy przebiegną już bez większych problemów. Wszystko wskazuje na to, że mimo trudnego startu Całopalenie wciąż ma szansę trafić na ekrany.
Dziennikarz filmowy, krytyk. Lubi otwarte podejście do kina i popkultury. Fantastykę w każdej postaci przeplata seansami klasyki. Gdy akurat nie gra w Diablo 4, nie pogardzi dobrym komiksem i książką.
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Napisz komentarz jako pierwszy!