Szef Nvidii uważa, że narracja o ogromnej szkodliwości AI to kompletna bzdura.
Dyrektor generalny Nvidii Jensen Huang odniósł się do rosnących obaw związanych ze sztuczną inteligencją. W najnowszym wywiadzie stwierdził, że twierdzenia, jakoby AI miała doprowadzić do zagłady ludzkości lub masowego zniszczenia rynku pracy, są kompletną bzdurą.
Jensen Huang
Szef Nvidii odniósł się do rosnących obaw wobec AI
Huang udzielił wywiadu serwisowi Axios, w którym rozmawiał o obecnym stanie rozwoju sztucznej inteligencji oraz o tym jak społeczeństwo postrzega jej wpływ na przyszłość. Zdaniem prezesa Nvidii zamiast obawiać się AI, należy dążyć do tego, aby z technologii korzystało jak najwięcej osób. W momencie publikacji wywiadu w sieci, Nvidia pozostaje najcenniejszą spółką na świecie, osiągając kapitalizację rynkową na poziomie 5,05 biliona dolarów. Jest to między innymi w dużej mierze efekt intensywnego rozwoju firmy w obszarze sztucznej inteligencji w ostatnich latach.
Huang przekonuje, że AI tworzy ogromną liczbę miejsc pracy, zamiast je likwidować, jak obawia się wiele osób. Jego zdaniem sztuczna inteligencja nie odbierze ludziom zatrudnienia, lecz przewagę zyskają ci pracownicy, którzy nauczą się z niej korzystać. Prezes Nvidii stwierdził również, że narracja przedstawiająca AI jako zagrożenie dla ludzkości i rynku pracy jest całkowicie błędna:
Uważam, że ta narracja to kompletna bzdura. Wszystkie fakty i dowody wskazują na coś przeciwnego. Taka retoryka jest błędna i szkodliwa. Myślę, że osoby, które tak mówią, po prostu fundamentalnie się mylą.
GramTV przedstawia:
Huang dodał także, że osoby związane z branżą nie powinny tworzyć zmyślonych historii na temat sztucznej inteligencji. Jednocześnie trzeba zaznaczyć, że wpływ AI na rynek konsumencki jest już dziś wyraźnie odczuwalny. Wraz z gwałtownym rozwojem sztucznej inteligencji oraz budową kolejnych centrów danych na całym świecie ceny niektórych podzespołów, takich jak pamięci i nośniki danych, wzrosły w niektórych przypadkach nawet o ponad 400 procent. Część producentów kończy sprzedaż wybranych linii produktów konsumenckich, prognozowane są kolejne podwyżki cen jeszcze przed końcem roku, a przeciwko niektórym firmom toczą się już postępowania sądowe związane z niedoborami podzespołów.
Nie jest to pierwszy raz, gdy Jensen Huang krytykuje negatywne prognozy dotyczące sztucznej inteligencji. W przeszłości również określał tzw. “doomer narrative”, czyli narrację przewidującą katastrofalne skutki rozwoju AI, jako szkodliwą dla całej branży. Choć Huang może być przekonany o pozytywnym wpływie sztucznej inteligencji, wielu zwykłych użytkowników nadal ma uzasadnione obawy dotyczące tego, jak rozwój AI wpłynie na ich życie. Według niego niepokój będzie utrzymywał się do czasu, aż społeczeństwo przekona się, że zmiany związane ze sztuczną inteligencją nie pogorszą jakości życia w porównaniu z okresem sprzed jej obecnego rozwoju.
Cały ten biznes kosztuje krocie a zyski tego nie pokrywają. Firmy związane z AI wzajemnie przekazują sobie banknot z pieniędzmi i liczą że coś się wydarzy co sprawi że to wszystko będzie miało sens. Jednocześnie kupują polityków by rząd wziął za nich odpowiedzialność.
-- Złociutki, kiedy pan mi oddajesz moje pieniądze?
-- A czy ja panu nie mówię od pół roku, że ja nie mam pieniędzy?
-- To co ja mam robić?
-- Upominać się!
-- Ale co mi to pomoże?
-- Nic.
-- Szanowny panie Rapaport, pan musisz mi oddać te pieniądze!
-- No przecież pan przychodzisz do mnie, żebym ja panu oddał 800 zł, a ja ich nie mam. Ja pożyczyłem Maliniakowi, Maliniak Gumanowi... Guman panu, a pan mnie...
-- To ja się pana pytam: gdzie jest te 800 złotych?
-- Widzisz pan, i to jest ta cała mistyka finansów. Patrz pan: Ameryka pożyczyła do Anglii, Anglia do Francji, Francja do Szwajcarii, Szwajcaria do Włoch, Włochy do Niemiec, Niemcy do Anglii, a Anglia do Ameryki...
-- To kto ma te pieniądze?
wolff01
Gramowicz
24/07/2026 11:36
dariuszp napisał:
Ludzie generalnie nie chcą AI w wielu obszarach życia. Jak mówisz że Twoja gra zawiera AI to sprzedaż może być nawet o 50% mniejsza. Teraz kiedy nawet normalnie firmy mają problem żeby wypracować zyski. Ludzie są krytyczni już przy samym podejrzeniu AI.
Ostatnio na konkurencyjnym portalu czytałem, że wiele firm chce już skarżyć Google (lub przestać go wykorzystywać wogóle) w związku z tym ich nowym AI-searchem który zamiast wyników generuje podsumowania - które ludziom w zupełności wystarczą, bo nawet nie potrzebują sprawdzać źródeł. Powód? Ludzie przestają odwiedzać ich strony więc realnie spada ruch (nawet o 50%).
Firmy które najpierw myślały że zastąpią drogich deweloperów zauważyły że rynek zalewa AI slop. Każdy próbuje sam robić aplikacje. Mało kto potrafi robić aplikacje. I widzimy coraz więcej błędów i crashy dużych usług które korzystają z AI w procesie. Dodatkowo zalew tego typu domorosłych biznesów sprawia że każdemu się trudniej przebić.
Wystarczyło że podnieśli ceny tokenów a firmy zaczęły przebudowywać swoje strategie wykorzystania AI. Typowa "wędka". Uzależnić firmy od swoich rozwiązań a potem podnosić sukcesywnie ceny.
Ludzie nie są nauczeni korzystać z AI więc potrafią przesyłać sobie informacje pełne bzdur, tracić kontrakty, przetargi. A dodatkowo te bzdury publikują, nieraz masowo na internecie i z tych bzdur AI korzysta by serwować więcej bzdur. AI samo siebie truje.
Dokładnie. A jak będzie całe pokolenie ludzi wychowanych na AI to gdzie będziemy szukać ludzi którzy faktycznie coś wiedzą? Filmy już zmieniają historie, książki ją reinterpretują przez przymat "współczesnych wrażliwości". Dojdzie AI które powiela te głupoty. Wrócimy do ciemnych wieków które już rozpoczęły social media wraz z ogłupianiem społeczeństwa - wiedza bedzie towarem luksusowym. To dopiero "doomsaying" co nie?
Koszta nie zmalały - wręcz wzrosły. Firmy mówiące że zwalniają dzięki AI nie zwalniają bo AI przejęło obowiązki. Zwalniają by ich było stać na AI które nie sprawdziło się jeszcze. A obecni pracownicy mają gorzej. I nikt nie potrafi wskazać zysku ze wzdrożenia AI bo nikt nie przemyślał wdrożenia. "Ot zróbmy coś zanim dotrze do nas że to bez sensu".
Czytałem analizy że albo (tu nic nowego) będą przenosić koszta do tańszych krajów (Indie górą, bo Chiny im nie pasują ze względu na inwigilacje, ale tylko patrzeć jak i Indie ten know how też wykorzystają - juz to zresztą robią żeby wygryzać zachodnie korpo na ich własnej ziemii - coraz więcej CEO z Indii w tychże). Albo będą szukali tańszych modeli więc pewnie czekają nas teraz lata "korekty" i szukania optymalnych rozwiązań. Lub pójdą we własnych custom agentów (budowanie centr danych/całych modeli od zera nie jest raczej dla małych graczy).
Z tego wszyscy najbardziej się cieszą elektrycy bo są na wagę złota. Zwłaszcza wysokiej klasy którzy mogą pomagać przy tworzeniu serwerowni. Reszta - niekoniecznie.
Oraz spekulanci, firmy budowlane (które budują centra danych) + prawnicy (którzy szukają luk aby wypieprzyć mieszkanców z ich ziemi pod budowę tychże i ominąć przepisy związane z ochroną środowiska).
W zasadzie jeden plus to taki że ludziom łatwiej zacząć. Chcesz się nauczyć programowania? Zapytaj AI. Coś nie działa? Poproś AI by Cię nauczył jak znaleźć błąd zamiast pytać o błąd. AI da Ci instrukcje co zainstalować, jak ustawić. Jak to działa. Wskaże tutoriale. Jak Cię interesuje jakiś temat, AI jest świetny do wskazania drogi. Tylko nie daj się prowadzić za rękę bo prędzej czy później doprowadzi Cię do katastrofy.
Tak, AI jest też dobre np. w analizie lub tłumaczeniu kodu + dobre w sugestiach gdy pracuje na konkretnym kodzie (np. jako narzędzie wsparcia w Visual Studio). No i oczywiście przy pisaniu/przepisywaniu rzeki tekstu, bo wystarczy mu podrzucić prompta z jakimiś wytycznymi a on sobie z tego stworzy. Dlatego wszystkie te "manualne" zawody są teraz zagrożone.
dariuszp
Gramowicz
24/07/2026 10:18
wolff01 napisał:
Tak, nie ma to jak zapewnienia gościa z firmy która najlepiej korzysta na rewolucji AI...
Firmy sprzedające papierosy miały badania mówiące że papierosy powodują raka więc je po prostu zakopały i nawet reklamowały że papierosy są dobre dla zdrowia. Znowu firmy sprzedające paliwo z ołowiem miały ludzi robiących to paliwo, włącznie z gościem który je wymyślił (ten sam koleś co wymyślił freon który spowodował dziurę ozonową) zatrutych ołowiem i dalej upychali to gdzie się da bo zysk był ważniejszy niż dosłownie ludzkość.
Nvidia generalnie pewnie żyje w przekonaniu że nawet jakby się wykoleili to prędzej ich wyratuje rząd USA niż pozwolą im umrzeć także dla nich naprawdę nie ma ryzyka. Mogą wywołąć krach a ptem wypłącą sobie premie jak banki w 2008.
Cały ten biznes kosztuje krocie a zyski tego nie pokrywają. Firmy związane z AI wzajemnie przekazują sobie banknot z pieniędzmi i liczą że coś się wydarzy co sprawi że to wszystko będzie miało sens. Jednocześnie kupują polityków by rząd wziął za nich odpowiedzialność.
Ludzie generalnie nie chcą AI w wielu obszarach życia. Jak mówisz że Twoja gra zawiera AI to sprzedaż może być nawet o 50% mniejsza. Teraz kiedy nawet normalnie firmy mają problem żeby wypracować zyski. Ludzie są krytyczni już przy samym podejrzeniu AI.
Firmy które najpierw myślały że zastąpią drogich deweloperów zauważyły że rynek zalewa AI slop. Każdy próbuje sam robić aplikacje. Mało kto potrafi robić aplikacje. I widzimy coraz więcej błędów i crashy dużych usług które korzystają z AI w procesie. Dodatkowo zalew tego typu domorosłych biznesów sprawia że każdemu się trudniej przebić.
Ludzie nie są nauczeni korzystać z AI więc potrafią przesyłać sobie informacje pełne bzdur, tracić kontrakty, przetargi. A dodatkowo te bzdury publikują, nieraz masowo na internecie i z tych bzdur AI korzysta by serwować więcej bzdur. AI samo siebie truje.
Koszta nie zmalały - wręcz wzrosły. Firmy mówiące że zwalniają dzięki AI nie zwalniają bo AI przejęło obowiązki. Zwalniają by ich było stać na AI które nie sprawdziło się jeszcze. A obecni pracownicy mają gorzej. I nikt nie potrafi wskazać zysku ze wzdrożenia AI bo nikt nie przemyślał wdrożenia. "Ot zróbmy coś zanim dotrze do nas że to bez sensu".
Z tego wszyscy najbardziej się cieszą elektrycy bo są na wagę złota. Zwłaszcza wysokiej klasy którzy mogą pomagać przy tworzeniu serwerowni. Reszta - niekoniecznie.
Sama praca się nie zmieniła tylko zmienił się focus. Programista nie programuje. Programista sprawdza wygenerowany kod. Nadal potrzeba umiejętności programisty by pracować z AI tworząc oprogramowanie.
Grafik nie tworzy. Grafik poprawia artefakty AI. Nadal potrzeba umiejętności graficznych by pracować z AI tworząc grafiki.
W zasadzie jeden plus to taki że ludziom łatwiej zacząć. Chcesz się nauczyć programowania? Zapytaj AI. Coś nie działa? Poproś AI by Cię nauczył jak znaleźć błąd zamiast pytać o błąd. AI da Ci instrukcje co zainstalować, jak ustawić. Jak to działa. Wskaże tutoriale. Jak Cię interesuje jakiś temat, AI jest świetny do wskazania drogi. Tylko nie daj się prowadzić za rękę bo prędzej czy później doprowadzi Cię do katastrofy.