Dracula z 1931 roku stał się kamieniem milowym gatunku i inspiracją dla pokoleń twórców.
Mija 95 lat od premiery filmu, który na zawsze odmienił oblicze kinowego horroru. Dracula do dziś powraca w niezliczonych interpretacjach i remake’ach, a postać wampira wciąż inspiruje twórców na całym świecie. Jednak to właśnie wersja z 1931 roku wyznaczyła kanon, do którego kolejne pokolenia filmowców nieustannie się odwołują.
Dracula
95 lat filmu Dracula – klasycznego horroru
Obraz wyreżyserowany przez Tod Browning i wyprodukowany przez Universal Pictures był jedną z pierwszych dźwiękowych adaptacji powieści Dracula autorstwa Bram Stoker. Scenariusz oparto również na popularnej sztuce teatralnej z lat 20., co nadało filmowi charakterystyczny, nieco teatralny klimat i oszczędną, mroczną scenografię.
Największą siłą produkcji okazała się kreacja Bela Lugosi. Jego hipnotyzujące spojrzenie, charakterystyczny akcent i elegancka, powściągliwa gra aktorska sprawiły, że stworzył archetyp wampira obecny w popkulturze do dziś. Lugosi nie tylko zagrał Drakulę – on nim się stał w zbiorowej wyobraźni widzów.
GramTV przedstawia:
Dracula nie był jednak pierwszą ekranizacją powieści Stokera – nieoficjalnie zrobił to już niemiecki niemy film Nosferatu w reżyserii F. W. Murnau. Twórcy nie uzyskali praw do adaptacji, dlatego zmieniono imiona bohaterów i niektóre elementy fabuły (hrabia Dracula stał się hrabią Orlokiem). Sprawa trafiła do sądu, który nakazał zniszczenie kopii filmu. Na szczęście część materiału przetrwała i „Nosferatu” dziś uchodzi za klasykę ekspresjonizmu i fundament kina grozy.
Film z 1931 roku odniósł sukces komercyjny i artystyczny, zapoczątkowując falę klasycznych horrorów Universalu oraz liczne kontynuacje. Jego wydźwięk – podszyty erotycznym napięciem, lękiem przed obcym i atmosferą nieuchronnej grozy – doskonale oddawał niepokoje epoki. Dziś, 95 lat później, Dracula pozostaje jednym z najbardziej wpływowych dzieł w historii gatunku i kamieniem milowym światowego horroru.
Dziennikarz filmowy z otwartym podejściem do kina i popkultury. Science fiction w każdej postaci przeplata seansami klasyki. Gdy akurat nie gra w Diablo 4, nie pogardzi dobrym komiksem i książką.
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Napisz komentarz jako pierwszy!