9 lat temu niewiele brakowało, a Mass Effect by nie przetrwało. Andromeda pogrążyła serię science fiction od BioWare

Radosław Krajewski
2026/03/21 19:45
0
0

Minęło dziewięć lat od premiery Mass Effect: Andromeda.

Dziś mija dokładnie dziewięć lat od premiery Mass Effect: Andromeda, najbardziej kontrowersyjnej odsłony kultowej serii science fiction od BioWare. Produkcja, która zadebiutowała 21 marca 2017 roku, miała otworzyć zupełnie nowy rozdział w uniwersum, ale zamiast tego na długo zatrzymała rozwój marki i podzieliła społeczność graczy.

Mass Effect: Andromeda

Mass Effect: Andromeda – czwarta część serii mogła pogrzebać kultową serię science fiction od BioWare

Po ogromnym sukcesie oryginalnej trylogii, zwłaszcza znakomicie przyjętego Mass Effect 2, oczekiwania wobec kolejnej części były ogromne. Finał Mass Effect 3 co prawda wywołał burzliwe dyskusje wśród fanów, jednak seria wciąż cieszyła się statusem jednego z najważniejszych RPG-ów swojej epoki. Nowa odsłona miała przywrócić dawny blask i jednocześnie wprowadzić świeże pomysły.

Zamiast kontynuować historię znanych bohaterów, twórcy zdecydowali się na odważny krok. Akcja Mass Effect: Andromeda została przeniesiona o sześćset lat w przyszłość i do zupełnie nowej galaktyki. Gracze wcielili się w nowego protagonistę i jego drużynę, mierząc się z zagrożeniem ze strony Archona. Była to próba rozpoczęcia wszystkiego od nowa, zarówno fabularnie, jak i pod względem mechanik.

Zmiany objęły między innymi system walki, który stał się bardziej dynamiczny i nastawiony na akcję, oraz odejście od klasycznego systemu moralności Paragon i Renegat. Choć te decyzje miały nadać serii świeżości, nie wszystkim przypadły do gustu. Już przed premierą pojawiły się pierwsze sygnały ostrzegawcze, gdy udostępnione fragmenty rozgrywki spotkały się z krytyką za jakość animacji i oprawy wizualnej.

GramTV przedstawia:

Po debiucie opinie były mieszane. Krytycy doceniali bardziej dynamiczny system walki i próbę odświeżenia formuły, jednak wskazywali na spłycenie warstwy fabularnej oraz mniej wyraziste postacie. Problemy techniczne, w tym błędy, glitche i sporadyczne awarie, dodatkowo wpływały na negatywny odbiór całości.

Gracze okazali się jeszcze surowsi. W sieci szybko pojawiła się fala krytyki, a produkcja stała się obiektem licznych żartów, szczególnie z twarzy postaci, zarówno głównych bohaterów, towarzyszy, jak i zwykłych NPC-ów. Wielu fanów uznało, że gra nie dorównuje skali, emocjom i jakości narracji znanej z poprzednich części. Choć tytuł sprzedał się w liczbie około czterech milionów egzemplarzy, wynik ten nie spełnił oczekiwań wydawcy, zwłaszcza w porównaniu do Mass Effect 3.

Konsekwencje były poważne. Seria na kilka lat zniknęła z rynku, a BioWare musiało zmierzyć się z rosnącą presją i kolejnymi problemami, w tym niepowodzeniem projektu Anthem. Dopiero w 2020 roku zapowiedziano powrót marki, a najnowsze informacje sugerują, że twórcy ponownie sięgną po znane postacie, w tym Komandora Sheparda i Liarę, aby odbudować zaufanie fanów.

Nadchodząca odsłona, Mass Effect 5, może okazać się kluczowa nie tylko dla samej serii, ale i dla przyszłości studia. Twórcy stoją przed trudnym zadaniem, muszą wyciągnąć wnioski z błędów Andromedy i jednocześnie zaproponować graczom nowe rozwiązania, które przyczynią się do rozwoju serii i otworzą drogę dla kontynuacji.

Komentarze
0



Nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Napisz komentarz jako pierwszy!