Film miał wszystko, ale zabrakło jednego kluczowego elementu.
Minęło już dziewięć lat od premiery rebootu Power Rangers, a temat jego porażki wciąż wraca wśród fanów. Produkcja, która miała rozpocząć nową erę marki, ostatecznie nie spełniła oczekiwań – zarówno pod względem finansowym, jak i odbioru. Dziś jednak coraz częściej pojawia się jedna, konkretna odpowiedź na pytanie: co poszło nie tak?
Power Rangers
Power Rangers – co poszło nie tak?
Na papierze wszystko wyglądało dobrze. Film dysponował budżetem na poziomie 100 milionów dolarów, miał solidną kampanię marketingową i trafił do kin w korzystnym okresie. Do tego dochodziła nowoczesna interpretacja znanego uniwersum oraz dobrze dobrana obsada. Mimo to produkcja nie przyciągnęła widzów, a powiązana z nią linia zabawek również nie odniosła sukcesu.
Wśród fanów i komentatorów coraz częściej przewija się jednak jeden główny zarzut – tytułowi bohaterowie zbyt krótko byli… Power Rangersami. Jak zauważają widzowie, w pełnych strojach i w swojej ikonicznej formie pojawiają się na ekranie dosłownie przez chwilę.
Może to dlatego, że byli w pełni Power Rangersami przez jakieś 45 sekund. I nie żartuję – zauważył jeden z fanów w dyskusji.
Problem polegał na tym, że film skupiał się głównie na budowaniu postaci i ich drogi do zostania Rangerami. Sam moment przemiany i późniejsze sceny akcji zostały natomiast mocno ograniczone, przez co wielu widzów poczuło niedosyt.
GramTV przedstawia:
Nie pomogły też inne decyzje twórców, które przytoczył ComicBook.com. Krytykowano m.in. projekt Goldara, arcyłotra, który dla wielu był pozbawiony charakteru, a także nadmierne skupienie na efektach specjalnych kosztem samych bohaterów. Do tego dochodził głośny product placement marki Krispy Kreme, który dla części widzów wybijał z klimatu.
Z drugiej strony reboot miał też swoje mocne strony. Wielu fanów chwaliło rozwój postaci i obsadę, a także bardziej „realistyczne” podejście do historii. Problem w tym, że balans między dramatem a akcją został wyraźnie zachwiany. Dodatkowo film trafił do kin w bardzo trudnym okresie – między premierami takich hitów jak Logan czy Piękna i Bestia od Disneya, co znacząco utrudniło mu walkę o widza. Dziś wielu fanów jest zgodnych – reboot miał potencjał na coś większego. Dajcie znać w komentarzu, jak wy wspominacie ten film.
Dziennikarz filmowy, krytyk. Lubi otwarte podejście do kina i popkultury. Fantastykę w każdej postaci przeplata seansami klasyki. Gdy akurat nie gra w Diablo 4, nie pogardzi dobrym komiksem i książką.