72 lata temu świat poznał Drużynę Pierścienia. Tak narodziło się największe fantasy w historii

Jakub Piwoński
2026/07/29 15:30
0
0

Tak narodziła się wielka podróż do Mordoru. I największe fantasy w historii.

29 lipca to jedna z najważniejszych dat w historii gatunku fantasy. Tego dnia w 1954 roku brytyjskie wydawnictwo George Allen & Unwin opublikowało Drużynę Pierścienia, pierwszy tom Władcy Pierścieni autorstwa J.R.R. Tolkiena. Pierwszy nakład liczył zaledwie 3000 egzemplarzy – niewiele jak na książkę, która z czasem sprzedała się w ponad 150 milionach egzemplarzy i stała się fundamentem współczesnej fantastyki.

Władca Pierścieni: Drużyna Pierścienia
Władca Pierścieni: Drużyna Pierścienia

Opowieść, która zmieniła fantastykę

Choć dziś Władca Pierścieni funkcjonuje jako trylogia, Tolkien od początku pisał jedno, spójne dzieło. Prace nad książką rozpoczął pod koniec 1937 roku, niedługo po sukcesie Hobbita. Zajęło mu to około dwunastu lat – główny tekst ukończył w 1949 roku, a kolejne lata poświęcił poprawkom, mapom i dodatkom.

To wydawnictwo zdecydowało o podziale powieści na trzy tomy. Powodem były przede wszystkim wysokie koszty druku i obawy, że tak obszerna książka nie znajdzie wystarczająco wielu czytelników. Sam Tolkien uważał Władcę Pierścieni za jedną powieść, podzieloną jedynie na sześć wewnętrznych ksiąg. W dniu premiery Drużyny Pierścienia autor miał 62 lata. Od debiutu Hobbita, który po raz pierwszy przedstawił czytelnikom Śródziemie, minęło już niemal 17 lat.

GramTV przedstawia:

Przypomnijmy, że Drużyna Pierścienia opowiada o młodym hobbicie Frodo Bagginsie, który otrzymuje zadanie zniszczenia Jedynego Pierścienia – artefaktu mogącego zapewnić władzę Mrocznemu Władcy Sauronowi. Wraz z grupą towarzyszy wyrusza w niebezpieczną podróż przez Śródziemie, której stawką są losy całego świata. Tworząc swoje dzieło, Tolkien czerpał inspiracje z mitologii nordyckiej, anglosaskich legend, fińskiej Kalevali, średniowiecznych eposów oraz własnej wiedzy filologicznej. Jako gorliwy katolik przyznawał również, że jego światopogląd naturalnie przeniknął do powieści, choć stanowczo podkreślał, że Władca Pierścieni nie jest religijną alegorią.

Pierwsze recenzje były w większości entuzjastyczne – książkę szczególnie chwalił C.S. Lewis, autor Opowieści z Narnii i wierny przyjaciel Tolkiena. Nie zabrakło również głosów krytyki, odnoszących się jednak głównie do długości książki i jej baśniowości. Z biegiem lat opinie te zeszły jednak na dalszy plan. Dziś Władca Pierścieni uchodzi za jedno z najwybitniejszych dzieł literatury XX wieku i książkę, która ukształtowała współczesne fantasy.

Wpływ Tolkiena trudno przecenić. Bez jego twórczości prawdopodobnie inaczej wyglądałyby takie marki jak Dungeons & Dragons, Warhammer, Warcraft, The Elder Scrolls, Dragon Age czy nawet Wiedźmin Andrzeja Sapkowskiego. Ogromną popularność przyniosły również nagrodzone łącznie 17 Oscarami filmowe adaptacje Petera Jacksona, dzięki którym Śródziemie trafiło do kolejnych pokoleń odbiorców. I najwyraźniej trafiać będzie dalej – Warner Bros. wciąż rozwija markę.

Komentarze
0



Nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Napisz komentarz jako pierwszy!