22 marca 1976 roku rozpoczęto zdjęcia do filmu, który na zawsze zmienił popkulturę.
Dokładnie 50 lat temu zaczęła się historia Gwiezdnych wojen – opowieści, która na zawsze odmieniła kino, popkulturę i wyobraźnię całych pokoleń widzów. Dziś trudno uwierzyć, że wszystko miało swój początek w projekcie, który dla wielu wydawał się ryzykowny i niezrozumiały, a dla innych był spełnieniem marzenia o stworzeniu własnej, kosmicznej baśni. To właśnie wtedy narodziła się saga, bez której współczesne kino wyglądałoby zupełnie inaczej.
Gwiezdne wojny
Gwiezdne wojny – 50 lat temu rozpoczęły się zdjęcia do pierwszego filmu wielkiej sagi
22 marca 1976 roku na pustynnych terenach Tunezji padł pierwszy klaps na planie produkcji, która funkcjonowała wówczas pod roboczym tytułem The Star Wars. Jak można wyczytać w artykule na oficjalnej stronie StarWars.com, pierwsze ujęcia powstały na skraju Sahary, gdzie ekipa rozpoczęła pracę nad scenami rozgrywającymi się na Tatooine. Nikt jeszcze nie zdawał sobie sprawy, że powstaje jedno z najważniejszych dzieł w historii kina.
Za projektem stał 31-letni George Lucas, który po sukcesie American Graffiti postawił wszystko na jedną kartę. Jego wizja – łącząca inspiracje westernami, baśniami i kinem samurajskim – była dla wielu niezrozumiała, a sam projekt przez długi czas spotykał się ze sceptycyzmem. Mimo to Lucas doprowadził produkcję do realizacji, kompletując ekipę, rozwijając zaplecze efektów specjalnych i dopinając scenariusz niemal na ostatnią chwilę. W praktyce tworzył nie tylko film, ale fundament pod zupełnie nowy język kina rozrywkowego.
GramTV przedstawia:
Pierwszego dnia zdjęciowego kręcono scenę znaną z początkowych minut filmu. Jawowie, rdzenni mieszkańcy Tatooine i handlarze, przywożą droidy rodzinie Luke’a na ich farmie. To właśnie wtedy wuj Owen przegląda dostępne maszyny i decyduje się na zakup C-3PO oraz R2-D2, choć ten drugi – jak się później okazuje – ma „jest wadliwy”. Na planie pojawili się m.in. Mark Hamill jako Luke oraz Phil Brown wcielający się w Owena Larsa.
Plan od początku nie należał do łatwych – sprzęt zawodził, droidy sprawiały problemy techniczne, a część ujęć wymagała improwizacji. Już wtedy było jasne, że realizacja filmu będzie pełna wyzwań. Ciekawostką pozostaje fakt, że wiele elementów, które dziś uznajemy za ikoniczne, powstało dopiero później. Słynna, ikoniczna wręcz scena z dwoma słońcami nie od razu wyglądała tak, jak w finalnej wersji filmu – pierwsze próby jej nakręcenia zakończyły się niepowodzeniem z powodu niesprzyjającej pogody, a ujęcia trzeba było powtórzyć kilka dni później i uzupełnić efektami specjalnymi.
Niewielu fanów pamięta także, że Luke początkowo nosił nazwisko Starkiller, a decyzje dotyczące kluczowych postaci zapadały w trakcie zdjęć. Te trwały jeszcze kilka miesięcy. Premiera filmu, który w późniejszych latach zyskał podtytuł Nowa nadzieja, odbyła się 25 maja 1977 roku. A resztę tej historii… już dobrze znacie.
Dziennikarz filmowy, krytyk. Lubi otwarte podejście do kina i popkultury. Fantastykę w każdej postaci przeplata seansami klasyki. Gdy akurat nie gra w Diablo 4, nie pogardzi dobrym komiksem i książką.
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Napisz komentarz jako pierwszy!