44 lata temu niedocenione science fiction doczekało się finału, które nie było prawdziwym zakończeniem. Widzowie mieli zobaczyć szokujący zwrot akcji

Radosław Krajewski
2026/05/28 08:00
0
0

Pierwotny pomysł na zakończenie serialu było inne.

Minęły 44 lata, od kiedy widzowie po raz ostatni zobaczyli nowe przygody bohaterów serialu Mork i Mindy. Kultowa produkcja science fiction z Robinem Williamsem doczekała się finału, który do dziś uznawany jest za ciepłe i satysfakcjonujące zamknięcie historii. Okazuje się jednak, że pierwotnie twórcy planowali zupełnie inne zakończenie, znacznie mroczniejsze, dziwniejsze i pozostawiające fanów z ogromnym zwrotem akcji.

Mork i Mindy
Mork i Mindy

Mork i Mindy – twórcy mieli zupełnie inny pomysł na zakończenie serialu science fiction z lat 80. ubiegłego wieku

Mork i Mindy, będące spin-offem serialu Happy Days, zadebiutowało pod koniec lat siedemdziesiątych i szybko stało się jednym z najpopularniejszych sitcomów tamtej epoki. Produkcja wyróżniała się połączeniem komedii i science fiction, a ogromną rolę w jej sukcesie odegrał Robin Williams, którego kreacja kosmity z planety Ork do dziś uchodzi za jedną z najbardziej charakterystycznych telewizyjnych ról tego aktora.

Ostatni wyemitowany odcinek serialu, zatytułowany The Mork Report, został pokazany 27 maja 1982 roku. Fabuła skupiała się na raporcie przygotowywanym przez Morka dla mieszkańców jego rodzinnej planety. Bohater próbował wyjaśnić, jakie elementy tworzą szczęśliwe małżeństwo na Ziemi. Wśród nich wymieniał uczciwość, szacunek, romantyzm oraz kompatybilność, a cały odcinek pokazywał, jak on i Mindy realizują te wartości w swoim związku.

Mork liczył, że jego praca zostanie doceniona i faktycznie otrzymał awans. Dzięki temu finał pozostawił widzów z pozytywnym zakończeniem i podkreślił, dlaczego relacja głównych bohaterów była sercem całego serialu. Co ciekawe, epizod wyreżyserował sam Robin Williams.

Nie był to jednak pierwotny plan na zamknięcie serii. Choć Mork i Mindy odniosło ogromny sukces na początku emisji, oglądalność z czasem zaczęła wyraźnie spadać. W trakcie prac nad czwartym sezonem twórcy nadal zakładali możliwość realizacji kolejnej serii, dlatego przygotowywano znacznie bardziej otwarte zakończenie.

Pierwotny finał miał składać się z trzyczęściowej historii zatytułowanej „Gotta Run”. W centrum wydarzeń znajdował się Kalnik, kosmita z Neptuna, który przybywał na Ziemię wraz ze swoją partnerką Tracy. Początkowo wydawało się, że Mork i Kalnik szybko znajdą wspólny język, ale z czasem wychodziło na jaw, że nowy bohater ma złowrogie zamiary.

GramTV przedstawia:

Sytuacja stawała się jeszcze dziwniejsza, gdy ujawniono, że Tracy nie była prawdziwą żoną Kalnika, lecz androidem wyposażonym w materiały wybuchowe. Po nieudanej próbie uwiedzenia Morka dochodziło do eksplozji w mieszkaniu głównych bohaterów, a był to dopiero początek całej historii.

W kolejnych częściach trylogii Mork i Mindy uciekali zarówno przed Kalnikiem, jak i amerykańskim rządem, który uznał Morka za zagrożenie. Bohaterowie dochodzili do wniosku, że jedynym sposobem na rozwiązanie sytuacji będzie ujawnienie światu istnienia kosmity. Ku ich zaskoczeniu reakcja ludzi okazała się niezwykle pozytywna, a Mork błyskawicznie stał się najsłynniejszą osobą na planecie.

Finał trylogii przybierał jednak jeszcze bardziej surrealistyczny obrót. Kalnik ponownie dopadał bohaterów i przygotowywał się do zabicia Morka oraz Mindy. Aby zyskać trochę czasu, Mork prosił o możliwość założenia swoich ulubionych butów przed śmiercią. Chwilę później okazywało się, że są to buty umożliwiające podróże w czasie.

Po kliknięciu obcasami Mork i Mindy trafiali do epoki kamienia łupanego, gdzie zaprzyjaźniali się z jaskiniowcami. Kalnik podążał jednak za nimi także do przeszłości, dlatego bohaterowie ponownie używali niezwykłych butów. Odcinek kończył się sceną, w której para znikała w tajemniczym wirze czasowym. Mork wypowiadał wtedy słowa: „Nie wiem, co nas czeka, ale cokolwiek się wydarzy, będziemy mieli siebie”.

Ten cliffhanger niemal stał się oficjalnym zakończeniem całego serialu. Twórcy zdali sobie jednak sprawę, że produkcja nie otrzyma piątego sezonu, dlatego zdecydowano się zmienić kolejność emisji odcinków. Dzięki temu The Mork Report stał się prawdziwym finałem Mork i Mindy, zapewniając widzom znacznie bardziej pogodnie zamknięcie historii niż szalona podróż przez czas i przestrzeń.

Komentarze
0



Nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Napisz komentarz jako pierwszy!