Wielu fanów do dziś nie ma wątpliwości – to w tym filmie Indiana Jones pokazał się z najlepszej strony.
24 maja 1989 roku do kin trafił Indiana Jones i ostatnia krucjata. I dla wielu fanów do dziś pozostaje najlepszą kontynuacją przygód słynnego archeologa. To właśnie ten film pokazał, jak powinno rozwijać się kultową serię — bez porzucania klimatu oryginału, ale też bez kopiowania go scena po scenie.
Indiana Jones i ostatnia krucjata
Indiana Jones i ostatnia krucjata – najlepszy sequel w serii, czy może najlepsza odsłona serii?
Co ciekawe, Ostatnia krucjata była dopiero trzecim filmem serii, ale pierwszym będącym faktyczną kontynuacją historii rozpoczętej w Poszukiwaczach zaginionej Arki. Wcześniejsze Indiana Jones i Świątynia Zagłady okazało się bowiem prequelem rozgrywającym się przed wydarzeniami z pierwszego filmu. I do dziś jest odsłoną, która najbardziej polaryzuje fanów.
Nie to co Ostatnia krucjata. Tu fabuła skupiała się na poszukiwaniach Świętego Graala. Indiana Jones ruszał tropem swojego zaginionego ojca — profesora Henry’ego Jonesa Seniora — próbując powstrzymać nazistów przed zdobyciem legendarnego artefaktu.
GramTV przedstawia:
I właśnie tutaj pojawił się największy wyróżnik filmu. Do obsady dołączył Sean Connery, który wcielił się w ojca Indiany. Był to strzał w dziesiątkę. Relacja między bohaterami dodała serii zupełnie nowej dynamiki — bardziej rodzinnej, komediowej i emocjonalnej. Connery oraz Harrison Ford stworzyli na ekranie duet, który do dziś uchodzi za jeden z najmocniejszych elementów całej franczyzy. Co zabawne, Connery był zaledwie 12 lat starszy od Forda, mimo że grał jego ojca.
Steven Spielberg świadomie próbował wrócić do lżejszego tonu pierwszego filmu po mroczniejszej i brutalniejszej Świątyni Zagłady. Ostatnia krucjata mocniej postawiła więc na humor, przygodę i klasyczny klimat kina awanturniczego. To właśnie tutaj po raz pierwszy pokazano także młodego Indianę Jonesa. W otwierającej sekwencji bohatera grał River Phoenix.Scena tłumaczyła między innymi pochodzenie słynnego kapelusza, bata oraz lęku przed wężami.
Ostatnia krucjata okazała się gigantycznym sukcesem finansowym. Film zarobił około 474 milionów dolarów przy budżecie wynoszącym 48 milionów i został najlepiej zarabiającą produkcją 1989 roku. A mimo to seria na długie lata zniknęła z kin. Spielberg oraz George Lucas wrócili do Indiany Jonesa dopiero niemal 19 lat później przy okazji Królestwa Kryształowej Czaszki z 2008 roku. Ale to już inna historia.
Dziennikarz filmowy, krytyk. Lubi otwarte podejście do kina i popkultury. Fantastykę w każdej postaci przeplata seansami klasyki. Gdy akurat nie gra w Diablo 4, nie pogardzi dobrym komiksem i książką.
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Napisz komentarz jako pierwszy!