33 lata temu zadebiutowała trzecia adaptacja klasyka science fiction. Film zawierał ogromne zmiany w historii

Radosław Krajewski
2026/01/25 11:00
0
0

Dla wielu widzów zmiany w fabule były zbyt daleko idące.

Mija 33 lata od premiery trzeciej ekranizacji kultowej historii science fiction o ludziach, w których ciałach żyją kosmici. Film Porywacze ciał z 1993 roku w reżyserii Abla Ferrary dziś bywa pomijany w dyskusjach o klasykach gatunku, choć wprowadził do znanej opowieści kilka odważnych i bardzo kontrowersyjnych zmian.

Porywacze ciał
Porywacze ciał

Porywacze ciał – trzecia ekranizacja kultowego science fiction przyniosła wiele zmian w historii

Pierwowzorem całej serii adaptacji była nowela Jacka Finneya Inwazja łowców ciał, opowieść o inwazji istot przejmujących ludzkie ciała i tożsamości. Pierwsza filmowa wersja z lat pięćdziesiątych zachowała kameralny klimat małego miasteczka i złagodziła wymowę zakończenia, sugerując, że zagrożenie można jeszcze powstrzymać. Remake z 1978 roku przeniósł akcję do wielkiego miasta i stał się jednym z najważniejszych thrillerów science fiction w historii kina, podkreślając paranoję i anonimowość życia w metropolii.

Ferrara postanowił pójść w innym kierunku. Akcję Porywaczy ciał umieścił w zamkniętej bazie wojskowej, czyli w miejscu, gdzie brak emocji i chłodna dyscyplina są normą. Ten zabieg sprawił, że widz przez większość seansu nie ma pewności, kto jest jeszcze człowiekiem, a kto już został zastąpiony. Na terenie bazy powściągliwość i kamienna twarz nie budzą podejrzeń, co dodatkowo wzmacnia poczucie klaustrofobii i niepokoju.

GramTV przedstawia:

Kolejną istotną zmianą był wybór głównej bohaterki. Po raz pierwszy w tej historii obserwujemy inwazję z perspektywy nastolatki, granej przez Gabrielle Anwar. To nie doświadczony lekarz ani urzędnik, lecz młoda osoba dopiero kształtująca swoją tożsamość. Dzięki temu stawka wydaje się wyższa, a zagrożenie bardziej osobiste. Bohaterka nie ma autorytetu ani narzędzi, by przekonać innych, że dzieje się coś złego, co dodatkowo potęguje napięcie.

Choć Porywacze ciał nie zdobyli takiego uznania jak wersja z 1978 roku, po latach coraz częściej docenia się jego unikalny klimat i pomysłowość. Dla wielu widzów to właśnie ta odsłona jest najbardziej niepokojąca ze wszystkich adaptacji, nawet jeśli jej postacie nie są tak wyraziście zarysowane jak w poprzednich filmach.

Komentarze
0



Nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Napisz komentarz jako pierwszy!