29 lat temu zadebiutowała jedna z najgorszych adaptacji komiksów DC. Stała się pośmiewiskiem i niemal pogrążyła Mrocznego Rycerza

Jakub Piwoński
2026/06/12 13:50
0
0

Miała być widowiskowym finałem filmowej serii. Zamiast tego na lata zniszczyła markę Batmana.

12 czerwca 1997 roku do kin trafił Batman i Robin. Dziś, niemal trzy dekady później, produkcja pozostaje jednym z najbardziej niesławnych filmów opartych na komiksach DC i przykładem spektakularnej porażki, która na długie lata zatrzymała rozwój kinowych przygód Mrocznego Rycerza.

Batman i Robin
Batman i Robin

Batman i Robin to jedna z najgorszych adaptacji komiksu DC w historii kina

Początki tej historii były jednak znacznie bardziej obiecujące. Serię rozpoczął Tim Burton, który nadał Batmanowi gotycki, mroczny charakter w filmach Batman i Powrót Batmana. Produkcje te na zawsze zmieniły sposób, w jaki Hollywood patrzyło na kino superbohaterskie. Po odejściu Burtona stery przejął Joel Schumacher. Jego pierwszy film, Batman Forever, wyraźnie odchodził od mroku poprzedników na rzecz bardziej kolorowej i komiksowej estetyki. Było w tym coś odświeżającego, ale dla wielu widzów był to też pierwszy sygnał ostrzegawczy. Sam film do dziś ma grono sympatyków i nie jest oceniany tak surowo jak jego następca.

Dwa lata później Schumacher poszedł jednak o kilka kroków za daleko. Batman i Robin niemal całkowicie porzucił atmosferę znaną z wcześniejszych odsłon. Zamiast niej widzowie otrzymali neonowe dekoracje, przesadnie kolorowe kostiumy, dziesiątki kampowych żartów i estetykę, która bardziej przypominała kreskówkę niż wysokobudżetowy blockbuster.

GramTV przedstawia:

Co ciekawe, w obsadzie nie brakowało wielkich nazwisk. W rolę Batmana wcielił się George Clooney, Mr. Freeze'a zagrał Arnold Schwarzenegger, Poison Ivy była Uma Thurman, a Robina ponownie sportretował Chris O'Donnell. Do tego grona dołączyła także Alicia Silverstone, która zagrała Batgirl. Aktorzy jednak nie zdołali uratować tej produkcji.

Szczególnym obiektem drwin stały się słynne już sutki na kostiumach Batmana i Robina, absurdalne gadżety oraz niekończąca się seria lodowych dowcipów wypowiadanych przez Mr. Freeze'a. W oczach wielu fanów był to moment, w którym seria całkowicie straciła kontakt z tym, co wcześniej czyniło ją wyjątkową.

Choć Batman i Robin kosztował około 125 mln dolarów i był najdroższą odsłoną serii, zarobił na świecie jedynie 238 mln dolarów. Był to najgorszy wynik całego cyklu zapoczątkowanego przez Tima Burtona. Skutki okazały się bardzo poważne. Warner Bros. porzucił plany kolejnych filmów, a marka Batmana trafiła do zamrażarki na osiem lat. Dopiero Christopher Nolan zdołał odbudować jej reputację dzięki premierze Batman – Początek.

Komentarze
0



Nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Napisz komentarz jako pierwszy!