Seria The Sims od zawsze była spełnieniem wirtualnych fantazji – od wystawnych rezydencji po życie pełne luksusu i dramatów. Dla wielu graczy droga do tego stylu życia prowadziła jednak nie przez mozolną karierę, a przez jedno słowo wpisane w konsolę: Motherlode. Choć to tylko kod, z czasem stał się jednym z najbardziej rozpoznawalnych symboli całej marki.
Kultowy kod w The Sims wciąż tkwi w pamięci graczy
Co ciekawe, oryginalne The Sims z 2000 roku obyło się bez Motherlode. Pierwsza odsłona była jednocześnie jedną z najtrudniejszych w serii, a gracze musieli radzić sobie innymi, mniej wygodnymi sztuczkami na szybkie wzbogacenie się. Przełom nastąpił dopiero w The Sims 2, gdzie Motherlode – zapewniający natychmiastowy zastrzyk simoleonów – na stałe wpisał się w tożsamość gry. Od tego momentu kody przestały być tajnymi sztuczkami, a stały się pełnoprawnym narzędziem do budowania eksperymentowania z rozgrywką.
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Napisz komentarz jako pierwszy!