Wiele scen z tą postacią zostało wyciętych z filmu.
Minęło już 25 lat od premiery Władcy Pierścieni: Drużyny Pierścienia, czyli filmu, który zapoczątkował kinową trylogię Petera Jacksona. Z okazji jubileuszu twórcy i aktorzy coraz chętniej wracają wspomnieniami do pracy nad kultową serią. Jedno z takich wyznań zaskoczyło nawet oddanych fanów Śródziemia. Okazuje się bowiem, że Arwena miała odegrać znacznie większą rolę, niż ostatecznie zobaczyliśmy na ekranie.
Władca Pierścieni: Drużyna Pierścienia – Arwena
Władca Pierścieni – Arwena miała otrzymać zdecydowanie większą rolę w całej trylogii
Liv Tyler, która wcieliła się w elfkę z Rivendell, potwierdziła w rozmowie z magazynem Empire, że pierwotne wersje scenariusza zakładały jej znacznie aktywniejszy udział w wydarzeniach z trylogii. Choć w gotowych filmach Arwena zapisała się w pamięci widzów głównie dzięki dramatycznej ucieczce z Frodem przed Nazgulami oraz wątkowi romantycznemu z Aragornem, plany były zdecydowanie większe.
Aktorka zdradziła, że na wczesnym etapie produkcji Arwena miała towarzyszyć Drużynie Pierścienia i brać udział w wielkich starciach, w tym w bitwie o Helmowy Jar. Co więcej, te sceny faktycznie zostały nakręcone, lecz ostatecznie nie trafiły do finalnych wersji filmów.
Moja postać była bardzo interesująca, bo w książce nie ma jej zbyt wiele. Kiedy dołączałam do projektu, Arwena była częścią Drużyny. Byłam w Helmowym Jarze i walczyłam.
GramTV przedstawia:
Zmiany w scenariuszu następowały jednak wielokrotnie, a rola Arweny była stopniowo ograniczana. Dla Tyler był to proces trudny i momentami frustrujący, zwłaszcza że przez lata zdjęć nie zawsze miała jasny punkt odniesienia dla swojej postaci.
Byłam tam z Viggo i całą ekipą. To było cholernie trudne. Brutalne. I to po prostu nie działało. Potem znowu to zmieniono. Przez trzy lata nie zawsze miałam się czego trzymać w tekście, więc musiałam oprzeć się na idei niewzruszonej miłości i wewnętrznego spokoju, które były sednem Arweny w tej historii.
Choć wizja walczącej Arweny mogłaby zadowolić fanów, decyzja o ograniczeniu jej roli miała swoje uzasadnienie. Była bliższa prozie J.R.R. Tolkiena, w której elfka pozostaje postacią bardziej symboliczną i zdystansowaną. Dodatkowo filmy Jacksona już i tak należą do najdłuższych widowisk w historii kina, a rozbudowanie kolejnego wątku mogło zaburzyć tempo opowieści oraz skupić uwagę Aragorna z dala od głównej misji Drużyny Pierścienia.
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Napisz komentarz jako pierwszy!