24 lata temu science fiction z Melem Gibsonem podbiło kina. Fani do dziś dyskutują o jego zakończeniu

Jakub Piwoński
2026/08/02 17:00
0
0

M. Night Shyamalan był w szczytowej formie, Mel Gibson wracał na ekran po wielkim sukcesie Patrioty, a widzowie otrzymali jeden z najbardziej niepokojących filmów science fiction początku XXI wieku.

Dokładnie 24 lata temu, 2 sierpnia 2002 roku, do kin trafiły Znaki. Produkcja wyreżyserowana przez M. Nighta Shyamalana szybko stała się wielkim hitem, zarabiając na całym świecie ponad 408 milionów dolarów przy budżecie wynoszącym około 72 miliony.

Znaki
Znaki

Film, którego finał do dziś dzieli widzów. 24 lata filmu Znaki

Głównym bohaterem filmu jest były pastor Graham Hess, w którego wcielił się Mel Gibson. Po tragicznej śmierci żony mężczyzna traci wiarę i próbuje ułożyć sobie życie na rodzinnej farmie. Spokój zostaje jednak zakłócony, gdy na polu kukurydzy pojawiają się tajemnicze kręgi, a świat zaczyna żyć doniesieniami o możliwej obecności istot pozaziemskich. Towarzyszą mu brat grany przez Joaquina Phoenixa oraz dwójka dzieci.

Shyamalan po raz kolejny udowodnił, że nie potrzebuje widowiskowych efektów specjalnych, by budować napięcie. Większość grozy wynika tu z atmosfery niepewności i tego, czego widzowie nie widzą. Do dziś za jedne z najbardziej pamiętnych scen uchodzą sekwencje z tajemniczym nagraniem z Brazylii, odgłosami dobiegającymi z pola kukurydzy czy napięciem budowanym wewnątrz rodzinnego domu.

GramTV przedstawia:

Najwięcej emocji od lat wzbudza jednak zakończenie filmu – jak to u Shyamalana. Jedni uważają je za znakomite zwieńczenie opowieści o wierze, przeznaczeniu i rodzinie, inni wskazują na kontrowersje związane z finałową konfrontacją z obcymi. Nie brakuje również teorii fanowskich, według których wydarzenia przedstawione w filmie można interpretować na kilka różnych sposobów.

Jedna z najpopularniejszych teorii fanowskich głosi, że w Znakach bohaterowie wcale nie mają do czynienia z kosmitami, lecz z demonami lub istotami nadprzyrodzonymi. Zwolennicy tej interpretacji wskazują na silne motywy religijne, rolę utraconej wiary głównego bohatera oraz fakt, że “obcych” odstrasza nie zwykła woda, lecz woda pobłogosławiona przez córkę Grahama, co miałoby nadawać finałowi głębszy, duchowy wymiar.

Znaki pozostają jednym z najważniejszych filmów w dorobku M. Nighta Shyamalana. Dla wielu widzów to właśnie obok Szóstego zmysłu i Niezniszczalnego najlepsze dzieło reżysera, które mimo upływu lat wciąż zachęca do kolejnych seansów i nieustannie wywołuje dyskusje na temat swojego finału. Co ciekawe, 2 sierpnia to także rocznica premiery Szóstego zmysłu, mającego jednak premierę trzy lata wczesniej, w 1999.

Komentarze
0



Nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Napisz komentarz jako pierwszy!