Gwiazdorska obsada, świetny klimat i jedno z najbardziej kontrowersyjnych zakończeń XXI wieku. Do dziś jedni uważają je za genialne, inni za moment, w którym reżyser posunął się o krok za daleko.
Dokładnie 22 lata temu, 30 lipca 2004 roku, do kin trafił Osada. Horror w reżyserii M. Nighta Shyamalana miał wszystko, by powtórzyć sukces Szóstego zmysłu i Znaków – znakomitą obsadę, gęstą atmosferę i tajemnicę, która trzymała widzów w napięciu do samego końca. To właśnie finał sprawił jednak, że film do dziś wywołuje skrajne emocje.
Osada
Jeden zwrot akcji zmienił wszystko. 22 lata od premiery Osady
Akcja Osady rozgrywa się w odizolowanej wiosce, której mieszkańcy żyją w strachu przed tajemniczymi istotami zamieszkującymi pobliski las. W głównych rolach wystąpili Bryce Dallas Howard, Joaquin Phoenix, Adrien Brody i William Hurt. Co ciekawe, trzej ostatni należą do grona laureatów Oscara.
Film od początku prowadzi widza do wielkiego odkrycia, które całkowicie zmienia sposób postrzegania wcześniejszych wydarzeń. Dla jednych był to błyskotliwy zwrot akcji, idealnie wpisujący się w styl Shyamalana. Inni uznali go za rozczarowujący i podważający sens całej historii.
GramTV przedstawia:
Podziały widać również w ocenach. Osada zdobyła zaledwie 43% pozytywnych recenzji od krytyków w serwisie Rotten Tomatoes, a widzowie ocenili ją niewiele lepiej, przyznając 57%. Mimo mieszanego odbioru film okazał się sukcesem finansowym.
Dla Shyamalana był to jednak początek trudniejszego okresu. Po Osadzie reżyser nakręcił Kobietę w błękitnej wodzie, Zdarzenie, Ostatniego władcę wiatru i 1000 lat po Ziemi – produkcje, które spotkały się z chłodnym przyjęciem krytyków i często rozczarowywały również widzów.
Na powrót do formy twórca musiał czekać ponad dekadę. Najpierw odzyskał zaufanie fanów za sprawą niskobudżetowego horroru Wizyta, a rok później przypomniał o sobie filmem Split, który okazał się kontynuacją Niezniszczalnego i rozpoczął nowy, znacznie lepszy rozdział w jego karierze. Dziś Osada pozostaje jednym z najbardziej dyskutowanych thrillerów XXI wieku i filmem, który dla wielu wyznaczył moment zwrotny w twórczości M. Nighta Shyamalana.
Dziennikarz filmowy, krytyk. Lubi otwarte podejście do kina i popkultury. Fantastykę w każdej postaci przeplata seansami klasyki. Gdy akurat nie gra w Diablo 4, nie pogardzi dobrym komiksem i książką.
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Napisz komentarz jako pierwszy!