News

Nikt nie chciał pisać skryptów do scen seksu w Wiedźminie 3

Maria Wawrzyniak, 17.10.2019 21:25 5

Główny scenarzysta gry przyznał, że była to bardzo niekomfortowa sytuacja – dla wszystkich.

Serwis Eurogamer przeprowadził niedawno interesujący wywiad z Jakubem Szamałkiem, jednym z pracowników studia CD Projekt RED i głównym scenarzystą Wiedźmina 3: Dziki Gon. W rozmowie twórca zdradził, jak naprawdę wyglądały prace nad scenami seksu w przygodach słynnego Geralta z Rivii. Jednego dnia do pokoju scenarzystów przyszedł producent, po czym oznajmił: ”Potrzebujemy 12 przerywników filmowych z seksem – kto chce je napisać?”. Nie zgłosił się absolutnie nikt. Ostatecznie Szamałek napisał wszystkie i przyznaje, że była to niezwykle niekomfortowa sytuacja. Nie tylko dla niego – dla wszystkich, którzy jakkolwiek byli z tym związani. Trzeba przyznać, że brzmi to dość ciekawie.

Pamiętam dokładnie, że sam musiałem je wszystkie napisać – to był bardzo niezręczny proces dla wszystkich, którzy w nim uczestniczyli. Kilku scenarzystów musiało przejrzeć moje teksty, następnie animatorzy musieli zaplanować, jak dokładnie to zrobić, a na koniec aktorzy motion-capture musieli to nagrać, co już było strasznie niezręczne.

Twórca zaznaczył przy tym, że mimo sporej ilości nagości w Wiedźminie 3, sceny seksu nie mają na celu jedynie jej pokazać – nawet takie przerywniki mają na celu uświadomić nam nieco więcej o samych bohaterach. Gracze (no, przynajmniej znaczna większość) sięgają po gry dla grania, a nie dla samego oglądania scen seksu. Idealnym przykładem jest tutaj chociażby słynny jednorożec, na którym Geralt kochał się z Yennefer – wówczas twórcy dodali do niej odrobinę humoru, pokazując dwójkę najważniejszych bohaterów od zupełnie innej strony, dodając coś oryginalnego, ważnego i jednocześnie humorystycznego do niesamowitej historii.


Pełna oferta gier komputerowych w sklepie Sferis

najnowsze