News

Cyberpunk 2077: szczegółowy wywiad na temat mikropłatności, konsol nowej generacji i multiplayera

Maria Wawrzyniak, 14.10.2019 20:45 1

Dziennikarze z serwisu GameSpot przeprowadzili interesujący wywiad z szefem krakowskiego oddziału CD Projekt RED.

Wiemy, że mówiliśmy to już wiele razy, ale powiemy raz jeszcze – Cyberpunk 2077 to niewątpliwie jedna z najbardziej wyczekiwanych gier przyszłego roku. Nic więc dziwnego, że kiedy na horyzoncie pojawiają się jakieś nowe informacje lub potwierdzenia tych, które dotychczas były jedynie plotkami, większość serwisów wręcz natychmiast zwraca na nie uwagę – tym razem mamy dla Was bowiem pewien wywiad, który dziennikarze serwisu GameSpot przeprowadzili z szefem krakowskiego oddziału CD Projekt RED, Johnem Mamais. Jak wiecie lub też nie, w studio w Krakowie powstaje mniej więcej jedna trzecia zawartości Cyberpunka 2077 – dlatego to właśnie on był oczywiście głównym tematem rozmowy, jednak pojawiło się w niej także kilka innych wątków. Ze wszystkich ostatecznie postanowiliśmy wybrać te, które wydają się nam najbardziej interesujące.Źródło: MasGamers

Po pierwsze, pojawiła się wzmianka o mikropłatnościach – Mamais przyznał, że z reguły krytykuje wprowadzenie ich do gry po tym, jak trafią na rynek, jednak rozumie, dlaczego dla wielu taki pomysł jest kuszący. Tyle że dla niego nie jest on warty swojej ceny – którą w tym przypadku często jest utrata bezcennego zaufania graczy. Poinformował przy tym, że w Cyberpunku 2077 możemy spodziewać się bardzo podobnego podejścia do zawartości popremierowej, które towarzyszyło grze Wiedźmin 3: Dziki Gon. Prawdopodobnie dostaniemy kilka większych, płatnych dodatków oraz mniejsze, ale za to darmowe rozszerzenia – podkreślamy przy tym jednak pierwsze słowo tego zdania, ponieważ słów Mamais nie należy brać za oficjalne potwierdzenie czegokolwiek.

Myślę, że dodanie do gry systemu mikrotransakcji po jej premierze jest złym pomysłem. Wydaje się to wprawdzie bardzo opłacalne – wybór, czy to zrobić, czy też nie, jest prawdopodobnie dość trudny dla każdego, kto prowadzi dany biznes. Jeśli jednak wszyscy nienawidzą takich rozwiązań, to dlaczego w ogóle mielibyśmy robić coś podobnego i tracić przez to przychylność wiernych klientów?

Model z Wiedźmina 3 był dobry i sprawdził się w jego przypadku całkiem nieźle. Dlatego nie widzę powodu, dla którego nie moglibyśmy spróbować tego powtórzyć przy okazji Cyberpunka 2077. Jeszcze o tym wprawdzie nie rozmawiamy, jednak wydaje się to mądrym podejściem.

Pojawiła się również kwestia bardziej emocjonalna, dotycząca tego, czym w ogóle jest Cyberpunk 2077 dla studia oraz jakie panują w nim nastroje. Oczywiście, produkcja jest niezwykle ważna – nie zapominajmy, że gracze na całym świecie pokładają nadzieje w tym projekcie zarówno w kwestii samej zawartości, jak i wyników finansowych. Deweloperzy pracują w pocie czoła, aby wszystko zostało zapięte na ostatni guzik przed ostatecznym terminem oraz aby gra pojawiła się na czas bez żadnych opóźnień. Mamais wspomniał również o tej dacie – kwiecień 2020 roku na osi czasu stoi tuż obok Watch Dogs: Legion, które zadebiutuje na rynku zaledwie miesiąc wcześniej:

To bardzo ważne dla studia – nie chcemy zawieść. Nie sądzę, żeby to było zdrowe dla firmy. Studio składa się również z innych podmiotów, jednak większość ludzi pracuje nad Cyberpunkiem. Jest wiele oczekiwań wewnętrznych, aby gra dobrze sobie poradziła również pod względem finansowym.

Wszyscy pracują teraz bardzo ciężko, ponieważ jest to dla nas bardzo napięty termin (data premiery – przyp. red.). Gra jest duża, ma olbrzymią skalę – przesuwamy granicę. Wydaje mi się, że atmosfera w studio jest zawsze pełna ekscytacji, głównie dzięki odbiorowi, który mamy podczas takich konferencji (PAX AUS – wywiad został przeprowadzony na targach), widząc ludzi równie mocno podeskcytowanych grą. To utrzymuje hype na wysokim poziomie, ale zarazem wywiera presję – więc to tego typu atmosfera. Czujemy się trochę jak w imadle, co odbija się na zespole, ale to bardziej taki.. zdrowy, zewnętrzny rodzaj presji, który sprawia, że zespół naprawdę się stara.

Jednym ze wspomnianych wątków, które nie dotyczyły bezpośrednio Cyberpunka 2077, były konsole nowej generacji. Mamais podkreślił, iż jest bardzo podekscytowany możliwościami nadchodzących urządzeń oraz tym, co przyniosą swojej branży i zapewnił, że zespół zobaczy, co może zrobić. Dowiedzieliśmy się również, że dobrze jest mieć nowe konsole na rynku – patrząc tym samym na jeden z najbardziej niezwykłych procesów, czyli ewolucję. Gry ewoluują, zaczynają wyglądać coraz bardziej realistycznie – Mamais zaznaczył, że lubi nad takimi grami pracować. Po tym jednak pojawiła się wzmianka o potencjalnej premierze Cyberpunka na konsole Nintendo Switch, którą twórca natychmiastowo przekreślił, aczkolwiek zmywalnym długopisem:

Kto by pomyślał, że taka gra, jak Wiedźmin 3 będzie możliwa na Switchu! Więc kto wie? Myślę, że zobaczymy w przyszłości, czy będziemy chcieli wydać to (Cyberpunka 2077 – przyp. red.) na Switchu, czy w ogóle damy radę to zrobić. Prawdopodobnie nie.

Później pojawił się jeszcze temat Keanu Reevesa – jego rola w grze została już zdefiniowana i tego zamierzają się twórcy trzymać, przynajmniej na razie. Mamais przyznał, że zespół od marketingu (i właściwie wszyscy inni pracownicy CD Projekt RED) nie spodziewał się takiego odzewu ze strony fanów, tak ciepłego przyjęcia – według niego prawdopodobnie „siedzą teraz i myślą, co jeszcze można zrobić z Reevesem, skoro tak bardzo ucieszył graczy”. Przypominamy, że zainteresowani mogą udać się pod ten adres, gdzie przeczytają całą resztę artykułu. 

Cyberpunk 2077 zadebiutuje 16 kwietnia 2020 roku na PC, konsolach PlayStation 4 oraz Xbox One.


Pełna oferta gier komputerowych w sklepie Sferis

najnowsze