News

Afery z G2A ciąg dalszy, a końca nie widać

Maria Wawrzyniak, 08.07.2019 21:25 3

Na horyzoncie pojawiła się kolejna afera, będąca najwyraźniej kontynuacją konfliktu pomiędzy G2A i deweloperami gier niezależnych.

W internecie pojawił się mail pracownika firmy G2A, który zachęcał jednego z dziennikarzy serwisu Indie Games Plus, aby ten opublikował artykuł sklepu… Bez wspominania, że ten sklep go napisał. Platformą ponownie jest tutaj Twitter, gdzie wspomniany dziennikarz, Thomas Faust, w jednym ze swoich statusów udostępnił zrzuty ekranu z kawałkami treści maila. Dodatkowo, później okazało się, że łącznie mail dotarł do dziesięciu serwisów związanych z grami niezależnymi.Mail pochodzi od pracownika G2A, który zaproponował zamieszczenie pewnego artykułu, który nosi tytuł ”Sprzedaż kradzionych kluczy na rynku gier jest zwyczajnie niemożliwa” bez oznaczania go jako sponsorowanego czy jakkolwiek związanego z marką G2AFaust zaraz po tym opublikował treść wiadomości na serwisie społecznościowym, natomiast serwis PCGamesN napisał na ten temat newsa, w którym prosi G2A o komentarz w tej sprawie. Firma odpowiedziała w wątku na Twitterze i to, co napisała, jest… Dość zaskakujące.

Te maile zostały wysłane przez naszego pracownika bez autoryzacji, za co przepraszamy @SomeIndieGames oraz 9 (!) innych środków masowego przekazu, do których dotarła wspomniana oferta. Pracownik poniesie srogie konsekwencje za swoje czyny, które są nieakceptowalne.

Niedługo potem redakcja otrzymała również wiadomość od Macieja Kuca G2A. Oświadczył, że najpierw musi poprowadzić dochodzenie w tej sprawie, aby upewnić się, że działanie rzeczywiście było nieautoryzowane. Zapewnił przy tym, że jest jedyną osobą uprawnioną do kontaktowania się z mediami.

Pytanie tylko, jakim cudem coś takiego mogło umknąć takiej firmie? Cały internet zaczął się już nad tym zastanawiać – według większości użytkowników firma doskonale wiedziała o akcji swojego pracownika, a teraz próbuje po prostu się wytłumaczyć, aby uniknąć dalszych problemów. Nie wiadomo, ile w tym prawdy, ale na pewno nie wpłynie to pozytywnie na reputację sklepu. Cóż.


Pełna oferta gier komputerowych w sklepie Sferis.pl

najnowsze