News

E3 2019: Cyberpunk 2077 – co wiadomo po zamkniętym pokazie dla prasy?

LM, 12.06.2019 04:21 4

Minigra w stylu Gwinta, hakujący nas bossowie, statystyki mają znaczenie i brak ekranów ładowania.

Jeśli nie należycie do grona szczęśliwców, którzy zobaczą, a nawet zagrają w nowe demo gry Cyberpunk 2077 podczas tegorocznych targów E3 w Los Angeles, to mamy kilka szczegółów, które na pewno Was zainteresują. Redakcja serwisu IGN podzieliła się wnioskami po zamkniętym pokazie gry Cyberpunk 2077 i potwierdziła, że fani z pewnością mają na co czekać.

Przygotowane na E3 2019 demo przenosi nas do centralnej części wydarzeń fabularnych w grze, więc postać jest nieco lepiej zorientowana w mechanizmach rządzących Night City. Okazuje się, że Johnny Silverhand może być wewnętrznym głosem bohatera, sztuczną inteligencją pokroju Cortany z Halo, która komunikuje się wyłącznie z protagonistą, a pozostaje niewidoczna dla postaci niezależnych. Tym samym użyczający postaci głosu i wizerunku Keanu Reeves będzie z nami przez większość (całą?) kampanii. W zależności od statystyk, które będziemy rozwijać, podejście do każdej z misji może wyglądać nieco inaczej – różne doświadczenia dla każdego z graczy. Cyberpunk 2077 zaoferuje popularną w Night City minigrę w hakowanie, coś na modłę Gwinta, w którego mogliśmy zagrać z większością NPC.

Podczas pokazu zaprezentowano starcie z bossem, który dzierży wielki młot. W czasie potyczki musimy unikać ciosów, by ostrzeliwać słaby punkt na jego potylicy. Po zadaniu odpowiednio wysokich obrażeń boss nie będzie w stanie używać broni, więc zmieni się jego styl walki. Co ważne, boss może złapać V i podłączyć się do niego, by go zhakować, a my mamy określony czas na ukończenie starcia wyrażony paskiem postępu w hakowaniu. Tutaj wspomniano, że starcie może wyglądać inaczej, gdy zwrócimy się do odpowiedniej frakcji, by ta podczas walki próbowała obronić V przed cyberatakiem, co kupi nam więcej czasu na pokonanie przeciwnika.

Downgrade graficzy? IGN zapewnia, że oprawa wizualna gry mogła zostać nieco okrojona, ale nie da się tego faktycznie odczuć. Tytuł robi spore wrażenie właśnie jakością grafiki, mechanikami i projektem Night City. Dodatkowo zapowiedziano, że w Cyberpunk 2077 nie będzie ekranów ładowania (jedynie w przypadku szybkiej podróży). Całość bardziej przypomina grę, w którą zagramy w kwietniu, a nie wyreżyserowaną prezentację, nawet jeśli ta pochodziła bezpośrednio z gry. Nie można zapomnieć też o tym, że wbrew ubiegłorocznym nowinkom przejdziemy Cyberpunka 2077 jako pacyfista.

Premiera 16 kwietnia 2020 roku. PC, PlayStation 4 i Xbox One.


Sprawdź bogatą ofertę gier na PC i konsole w sklepie Sferis.pl.

najnowsze