Felieton

G2A z kolejnymi kontrowersjami; firma każe płacić za brak aktywności na koncie

Katarzyna Dąbkowska, 23 grudnia 2018 07:33 0

Użytkownikom raczej się to nie spodoba.

G2A to firma, która została założona w Polsce, ale zmieniła siedzibę na Hongkong. Serwis pozwala na handlowanie kodami do gier, co nie raz i nie dwa wywołało sporo kontrowersji. Deweloperzy informowali, że nie otrzymują zysków ze sprzedaży kodów z ich gier, a niektóre kody miały być pozyskiwane nawet nielegalnie. Gracze jednak tłumnie rzucali się do sprzedaży i kupowania tanio kodów. Jeśli jednak od miesięcy nie korzystaliście ze swojego konta, czeka na was kolejna, niemiła niespodzianka.

G2A, jak informują liczni użytkownicy, zaczęło pobierać pieniądze za brak aktywności na koncie. W mailu wysłanym do użytkowników można przeczytać, że jeśli dany klient nie zalogował się przez 180 dni na swoim koncie, to z jego konta G2A zostanie pobrana opłata w wysokości 1 euro. Po tym czasie co miesiąc będzie pobierać taką kwotę, ale nie z naszego konta, a jedynie z pieniędzy dostępnych na naszym koncie w G2A. Ma ona iść na poczet utrzymania serwerów. Firma broni się tym, że utrzymanie serwerów kosztuje. Jak uważa, nie wymaga od użytkowników zakupów, ale jedynie zalogowania się.

Devil May Cry 5 - Capcom zmienia wokalistę do ścieżki dźwiękowej; sprawa jest kontrowersyjna
Kodowanie popkultury: nie bądźmy incelami
Quantic Dream odrzuca oskarżenia o toksyczne środowisko pracy
Duże wahania cen akcji EA w reakcji na premierę Star Wars: Battlefront II
najnowsze