Twórca Gears of War 4 postrzega branżę indie trochę niczym iluzję

Paweł Pochowski
2016/10/04 10:40
10
0

Opowiada także o tym dlaczego lubi tworzyć produkcje z gatunku AAA - takie jak Gears of War 4.

Twórca Gears of War 4 postrzega branżę indie trochę niczym iluzję

Zbliżająca się wielkimi krokami premiera Gears of War 4 to czas, gdy deweloperzy po osiągnięciu złotego statusu mogą trochę odpocząć i mają czas na pojawienie się w mediach. Tak uczynił Rod Fergusson, dyrketor studia The Coalition, który w wywiadzie dla motherboard opowiedział o tworzeniu gier wysokobudżetowych oraz postrzeganiu branży gier niezależnych.

- Moją pasją są gry, które mogą zrobić różnice, trafić na okładkę magazynu, poruszające gracza, ze znaczącą historią. Nie takie z gatunku "dopasuj do siebie trzy elementy". Nie interesują mnie produkcje na krótkie oderwanie się od rzeczywistości. Jako twórca gier opowiadam się za rozrywką i immersją - powiedział Rod Fergusson, motywując swoje uwielbienie gla gier AAA. Dyrektor studia The Coalition przyznał także, że branża indie to według niego trochę iluzja.

GramTV przedstawia:

- Słyszysz ludzi twierdzących, że praca nad AAA to same crunche, więc wolą zostać niezależni. A potem w filmach dokumentalnych widać, że mordują się z dokańczaniem gier pracując po 24 godziny na dobę i śpiąć w wannie u rodziców. (...) Prawda jest taka, że jeśli masz pasję wobec tego co robisz, wierzysz w to i chcesz być najlepszy, będziesz pracował ciężko. Taka jest rzeczywistość. I nie ma znaczenia w jak wielkim zespole pracujesz - powiedział Fergusson dodając także, że lubi prace nad wysokobudżetowymi produkcjami - ich jakość oraz efekt końcowy całego procesu. Podoba mu się także to, że praca w zespole wielkości The Coalition z pomocą 300 osób pomaga osiągnąć odpowiedni, założony efekt.

Fergusson ujawnił także, że zespół The Coalition mocno pracował, by wyrobić się z Gears of War 4 na premierę, a od pokazu gry na E3 w czerwcu było jeszcze wiele pracy do wykonania. Jaki jest efekt końcowy, o tym przekonamy się już 11 października, gdy produkcja ukaże się na rynku.

Komentarze
10
Takeya
Gramowicz
05/10/2016 17:35

Nie licząc kilku wyjątków nienawidzę gier indie przez ten śmietnik, jaki robią na Steamie i PS4. Zaorałbym i posypał solą - jak 80% gier to klony Mario albo gier Java to po co takie raczysko ma trawić branżę?

Smok_Wawelski
Gramowicz
04/10/2016 19:50

> A tak> na marginesie przekornie dodam, że mimo takiego fantastycznego rozwoju technologii ze> świecą szukać dobrze zrobionego remake''u starego poczciwego Arcanoida. Znam tylko jedną> komercyjną współczesną wersję, która jest całkiem dobraJaką? Chętnie się zapoznam.

TFClecho
Gramowicz
04/10/2016 17:46

To zabawne jak komentujący którzy znają branżę gier z newsów krytykują producenta Gearsów za... brak znajomości branży ;)Ogarnijcie: i w indie, i w AAA robi się rzeczy fajne i mniej fajne. I tu, i tu czasem się crunchuje. Różnica polega na tym, że gdy robisz dla dużego studia to masz pewność, że na koniec miesiąca dostaniesz wypłatę. Owszem, super jest robić ambitne gry na własny rachunek, pro publico bono, licząc na późniejsze zyski - ale nie każdy może sobie na to pozwolić. Nie każdemu też taka "garażowa" praca na mniejszą skalę musi odpowiadać. Ze znajomością branży ma to wspólnego tyle, co nic.

One_of_the_Many
Gramowicz
04/10/2016 13:52

Nidgy mi nie przyszło na myśl, że "indie" może oznaczać "brak cruncha". Zawsze wydawało mi się, że to oznacza raczej "gry nie tworzone przez księgowych".

Fabiopirat
Gramowicz
04/10/2016 13:10

Haha, to taki odpowiednik naszego Chmielarza jak wypuszczał Bulletstorm.

Reclawyx_Sabre
Gramowicz
04/10/2016 12:45

Ot, typowa korporacyjna nowomowa. Jest cała masa graczy, do których sam się zaliczam, których interesuje głównie taka forma krótkiego relaksu i rozrywki na kilkanaście-kilkadziesiąt minut. Rozumiem, że istnieje cała rzesza profesjonalnych graczy, którzy mogą sobie pozwolić na wsiąknięcie w wirtualu na kilka godzin dziennie, ale są też tacy, którym inne zajęcia to uniemożliwiają.Gry indie posiadają ogromny potencjał, pomimo iż większość z nich to badziew. Wystarczy przypomnieć sukces Minecrafta i olbrzymi wpływ, który ta gra wywarła na całą branżę wideo, ale jest też mnóstwo innych interesujących przykładów w rodzaju Dwarf Fortress. A tak na marginesie przekornie dodam, że mimo takiego fantastycznego rozwoju technologii ze świecą szukać dobrze zrobionego remake''u starego poczciwego Arcanoida. Znam tylko jedną komercyjną współczesną wersję, która jest całkiem dobra, a jestem przekonany, że na te proste gry nadal istnieje zapotrzebowanie i niekoniecznie granie musi być równoznaczne z poświęcaniem czasu na zagłębianie się w całe wszechświaty zaprojektowane przez wielkie zespoły programistów.Czasem dostrzegam w tych trendach przerost formy nad treścią i zagubienie tego, czym dobra gra być zawsze powinna - a powinna być świetną zabawą, i tyle.

maxankazuya
Gramowicz
04/10/2016 12:03

Dla mnie również liczą się jedynie produkcje AAA ... indie to zazwyczaj crapy choć zdarzy się raz na kilka lat jakaś perełka :P Gears of War 4 przybywaj! Jeszcze tylko 60h oczekiwania :)

MisioKGB
Gramowicz
04/10/2016 11:45

Ostatnie indie INSIDE od twórców Limbo wywarło na mnie większe wrażenie niż 5 ostatnich gier AAA..razem wziętych :)

MaBaku
Gramowicz
04/10/2016 11:40

swgs1994 lepiej tego nie można było ująć...Typ chyba nie ma pojęcia o potędze gier indie i że dużo z nich jest o wiele lepsze niż niektóre gry AAA...

swgs1994
Gramowicz
04/10/2016 11:30

Facet nie ma zupełnego pojęcia o tej branży i stara się swoją "ekspertyzą" zmiażdżyć branżę indie. To głupie jak wypowiada się osoba, która zapewne nie miała zaszczytu spotkać się z innymi grami niż puzzlami."Krótkie oderwanie się od rzeczywistości" I mówi to szef grupy pracujący przy FPS-ach trwających w rozgrywce dla pojedynczego gracza po 9 godzin albo mniej, jeśli jesteś zapoznany z poprzednimi częściami.Z całej tej wypowiedzi mogę wysnuć podtekst: "Nasze studio jest najlepsze, kupujcie nasze gry, inne studia produkują gry indie. To badziew, same układanki dla głupich dziewczynek. My tworzymy gry dla facetów ARGHHH!"Bez dalszego komentarza.