Felieton

Digital Homicide popełniło biznesowe samobójstwo. To kara za pozwanie graczy

Katarzyna Dąbkowska, 04 października 2016 12:48 10

Bracia Romine nie mają powodów do radości.

Digital Homicide znane jest przede wszystkim z niespecjalnie udanych gier, a ostatnio - z afery, jaką zgotowali dwaj bracia stojący na czele firmy. Postanowili oni pozwać Jima Sterlinga na 10 milionów dolarów za spowodowanie szkód wywołanych niepochlebną opinią YouTubera na temat jednej z ich gier. Po nieudanej akcji bracia Romine nie poddali się i znów chcieli udać się do sądu. Tym razem chcieli pozwać 100 osób komentujących w negatywny sposób ich grę na Steamie. Valve nie popierał ich opinii i nie przychylił się do prośby o podanie danych wspomnianych użytkowników. Zamiast tego usunął wszystkie gry Digital Homicide z biblioteki swojego serwisu. Zastanawiacie się, co stało się dalej?

Otóż, jak pewnie się domyślacie, Digital Homicide nie przyznało się wciąż do popełnionego błędu. Problem w tym, że bracia stracili źródło dochodów, tak więc nie stać ich na poprowadzenie sprawy do końca. Innymi słowy - porzucili marzenia o 10 milionach, jakie mieliby otrzymać w ramach zadośćuczynienia za spowodowanie szkód. W wywiadzie udzielonym serwisowi TechRaptor James Romine powiedział:

- Co stało się z Digital Homicide? Jest zniszczone. Zostało wgniecione w ziemię z tysiąca różnych stron, a jego działanie zostało przerwane.

TechRaptor informuje też, że sprawa została wycofana, a bracia Romine domagają się zwrotów kosztów sądowych. Powód? Niemożność dalszego finansowania.

Valve zamierza sprawdzić, w jaki sposób Epic wykorzystywało dane użytkownika Steam
It’s Winter – spróbuj odnaleźć się w smutnej, nudnej, poradzieckiej rzeczywistości
Valve zamierza rozwiązać problem zalewów negatywnych recenzji nie na temat
Epic Store zbiera potajemnie dane o naszej aktywności na Steam? Firma komentuje
najnowsze